Raków Częstochowa został pierwszym zespołem, który zagwarantował sobie awans z 1. ligi do Ekstraklasy w sezonie 2018/19. Dla zespołu Marka Papszuna oznacza to powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej po 21 latach gry w niższych ligach.

Raków Częstochowa wygrał u siebie z Podbeskidziem Bielsko-Biała 2:0. Taki wynik zagwarantował już w 100% awans Rakowa do najwyższej klasy rozgrywkowej. Piłkarze spod Jasnej Góry mogli świętować już w poprzedniej kolejce, ale w wyjazdowym spotkaniu z Bytovią Bytów zremisowali 2:2.

Ostatni raz Raków występował w ekstraklasie (wtedy 1. liga) w sezonie 1997/98, czyli 21 lat temu. Rozgrywki liczyły wtedy 18 zespołów, a żeby jeszcze bardziej oddać jak dawno to było warto wspomnieć, że zaledwie siedem zespołów z tamtego sezonu występuje obecnie w ekstraklasie.

Spory udział w awansie miał na pewno trener częstochowian Marek Papszun. Kiedy szkoleniowiec obejmował drużynę pod koniec sezonu 2015/16 ta występowała w II lidze, a w pucharze Polski odpadła już w rundzie wstępnej. W trackie swoich trzech lat pracy Papszun nie tylko kompletnie odmienił zespół, ale również wywalczył z nią dwa awanse – do 1. ligi i ekstraklasy. Dodatkowo w obecnym sezonie doszedł z nią do półfinału pucharu Polski, w którym wyeliminował m.in. Lecha Poznań i Legię Warszawa. Odpadł dopiero z liderem ekstraklasy – Lechią Gdańsk.

Jedynym problemem, który może przeszkodzić Rakowowi w występach w ekstraklasie może być niestety ten z kategorii pozasportowych. W Częstochowie maja bowiem kłopoty ze stadionem, który nie spełnia obecnie wymogów licencyjnych. Władze klubu muszą się zatem śpieszyć z dostosowaniem warunków na swoim obiekcie, abyśmy znów nie mieli kazusu Sandecji Nowy Sącz.


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcie: instagram.com