Piłkarze Śląska Wrocław zdołali jedynie zremisować z Wisłą Kraków 1:1. Po 33. kolejce nadal znajdują się w strefie spadkowej, a od pierwszego bezpiecznego miejsca dzielą ich trzy punkty.

Mecz z Wisłą był dla wrocławian szansą na poprawę swojej sytuacji w tabeli. Trener Białej Gwiazdy musiał łatać dziury w składzie spowodowane kontuzjami, dlatego na boisku znaleźli się młodzi obrońcy – Daniel Hoyo-Kowalski i Marcin Grabowski. Ten drugi na początku spotkania popełnił błąd, który wykorzystał Marcin Robak. Napastnik Śląska urwał się nastolatkowi i po dośrodkowaniu Łukasza Brozia, strzelił gola. Po stracie bramki to Wisła przejęła inicjatywę, a już w 27. minucie doprowadziła do remisu.

W drugiej połowie brakowało akcji, które mogłyby zagrozić bramce rywala. Najgroźniejsze uderzenie w 49. minucie oddał Robert Pich. Piłka uderzyła jednak w poprzeczkę. Gra Śląska wyglądała dużo lepiej niż w pierwszej części, nie przyniosła jednak efektów w postaci zdobytej bramki. Tym samym Trójkolorowi zdołali jedynie zremisować z osłabioną Wisłą 1:1 i wciąż pozostają w strefie spadkowej. Do bezpiecznej pozycji tracą trzy oczka, a do końca sezonu pozostają cztery kolejki.


Wisła Kraków – Śląsk Wrocław 1:1 (1:1)

Bramki:
0:1 – Robak 7′
1:1 – Kolar 27′

Wisła: Lis – Pietrzak, Klemenz, Hoyo-Kowalski, Grabowski – Boguski, Savicević – Kolar (87. Kumah), Drzazga (78. Śliwa), Peszko – Brożek (63. Słomka)

Śląsk: Słowik – Celeban, Pawelec, Golla, Broź – Łabojko, Mączyński – Pich, Chrapek (78. Radecki), Cholewiak – Robak

Żółte kartki: Łabojko, Chrapek, Pawelec, Celeban (Śląsk)

Sędzia:
Tomasz Kwiatkowski


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Krystyna Pączkowska / WKS Śląsk Wrocław