Śląsk Wrocław zremisował z Górnikiem Zabrze 1-1 (0-1) w 24. kolejce LOTTO Ekstraklasy. Goście objęli prowadzenie po golu Michała Koja. WKS odpowiedział w 66. minucie golem Arkadiusza Piecha. Wrocławianie zdobyli punkt w szczęśliwych okolicznościach, a  w końcówce meczu rzut karny Angulo obronił Jakub Słowik.

Już od pierwszych minut spotkania piłkarze Górnika narzucili Śląskowi ciężkie warunki. Ofensywa zabrzan kilkakrotnie zawędrowała w pole karne gospodarzy i już w ósmej minucie ataki przyniosły wymierne korzyści. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego lot piłki przedłużył Dani Suarez, a następnie do bramki skierował ją Michał Koj. Początkowo gol obrońcy nie został uznany, ale po weryfikacji w systemie VAR sędzia Krzysztof Jakubik wskazał na środek boiska. Śląsk w pierwszych minutach miał tylko dwie sytuacje, ale strzały Adriana Łyszczarza nie leciały nawet w światło bramki. Dla osiemnastolatka to pierwszy mecz w Ekstraklasie, w którym wyszedł na murawę od pierwszej minuty. Wspólnie z kolegami musiał jednak wypełniać zadania defensywne. Górnik kilkakrotnie był blisko podwyższenia wyniku. W 10. minucie z kilku metrów chybił Łukasz Wolsztyński, a kilka minut później zbyt lekkie uderzenia oddał Mateusz Wieteska oraz Igor Angulo. Hiszpan wciąż szukał swojego pierwszego gola w tym roku, ale nawet w sytuacji sam na sam z bramkarzem, górą okazał się Jakub Słowik. Piłkarze wracającego na ławkę trenerską Tadeusza Pawłowskiego byli w pierwszej połowie całkowicie pozbawieni argumentów w ofensywie i nieumiejętnie rozgrywali piłkę w środkowej strefie boiska.

Nowy-stary trener WKS-u szybko zareagował na obraz gry swojej drużyny. Na drugą połowę nie wybiegł już Łyszczarz i Michał Chrapek, a w ich miejsce pojawił się Arkadiusz Piech oraz Sito Riera. Już w drugiej minucie swojej gry Piech miał pierwszą okazję pod bramką Tomasza Loski. Strzelał jednak niecelnie. Pierwszy kwadrans drugiej połowy to mimo wszystko gra pod dyktando gości. Piłkarze Górnika jedynie kilkakrotnie dopuszczali do sytuacji, w której piłka wpadała na ich połowę boiska. Najlepszą sytuację miał Szymon Żurkowski, ale po podaniu z głębi pola przestrzelił ponad bramką w sytuacji sam na sam. Angulo po podobnym podaniu uderzał celnie, ale bardzo dobrze zachował się Słowik, parując  z poświęceniem piłkę na rzut rożny. W 66. minucie w odpowiedzi Śląsk. Sito Riera zagrał w polu karnym górą i do piłki dopadł Piech. Napastnik uderzył głową i Loska nie miał szans. Kiedy wydawało się, że na boisku nic się już nie zmieni, w polu karnym Śląska piłkę ręką dotknął Robak. Po powtórce w systemie VAR sędzia Jakubik nie miał wątpliwości – Górnikowi należy się jedenastka. Przed szansą na przełamanie stanął Angulo, ale jego strzał w lewy róg kapitalnie wyłapał Słowik. Bramkarz Śląska na przestrzeni całego meczu kilkakrotnie uratował wynik Śląska i to on jest bohaterem meczu.

TADEUSZ PAWŁOWSKI, trener Śląska: – To był bardzo ciężki mecz. Górnik zdecydowanie przeważał w pierwszej połowie, był szybszy i miał pomysł na grę. Zmiany w przerwie były udane. W drugiej połowie mieliśmy na boisku więcej miejsca i udało nam się strzelić gola. Jestem zadowolony z punktu. Liczę, że to pierwszy krok w lepszym kierunku. Bardzo dobry mecz zagrał Jakub Słowik. Igor Tarasovs miał anginę, przez co Augusto zagrał na „szóstce”. Zdecydowałem się na niego, a nie Srnica, ze względu na wzrost. Myślałem, by wpuścić od 70. minuty Bergera, ale nie chciałem ryzykować i wolałem postawić na defensywę. Niczego nie zmienię przed meczem z Lechem.

MARCIN BROSZ, trener Górnika: – Martwią mnie urazy Żurkowskiego i Suareza po brutalnej grze. Cieszę się, że potrafiliśmy stwarzać sytuacje. Wypełnialiśmy nasze założenia, szczególnie w pierwszej połowie. Dobrą pracę wykonał Słowik, Angulo oddał z jedenastki bardzo dobry strzał. Moi młodzi piłkarze bardzo dobrze się rozwijają.

Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze 1:1 (0:1)
Piech 66′ – Koj 7′

Śląsk: Słowik – Pawelec, Celeban, Rieder, Lewandowski – Pich, Vacek (82. Tarasovs), Chrapek (46. Riera), Augusto – Łyszczarz (46. Piech) – Robak

Górnik: Loska – Wieteska, Suarez, Bochniewicz, Koj – Kądzior (Wolniewicz), Ambrosiewicz, Żurkowski, Kurzawa – Ł.Wolsztyński (79. Urynowicz), Angulo.

Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce)


Autor: Marcin Obłoza
Foto: slaskwroclaw.pl/ Krystyna Pączkowska

- POLECAMY -
Eleven Bike Fest