Śląsk Wrocław zremisował na wyjeździe z Lechią Gdańsk 1:1. Znów bohaterem spotkania okazał się Jakub Słowik, który obronił jeden rzut karny i Piotr Celeban, który strzelił wyrównującego gola. 

Na początku meczu Śląsk zagrał słabej w obronie: Kamil Dankowski zbyt mocno puścił jednego z gdańskich zawodników i bramka Jakuba Słowika była zagrożona. Kilka minut później Mateusz Cholewiak sfaulował Lukasa Haraslina i sędzia – Kacper Marciniak po konsultacji z VAR-em podyktował rzut karny. Pewnie jedenastkę wykorzystał Flavio Paixao i już w 11. minucie spotkania było 1:0 dla gospodarzy. WKS był blisko wyrównania, do gdańskiej bramki główką trafił Wojciech Golla, jednak sędzia zasygnalizował spalonego. W 31. minucie Cholewiak po raz drugi doprowadził do rzutu karnego, faulując w polu karnym. Tym razem jednak Paixao nie był w stanie pokonać niezawodnego bramce Słowika. Śląsk próbował stwarzać sobie sytuacje bramkowe, ale żadna z nich nie była na tyle groźna, żeby mogła postraszyć stojącego w bramce Dusana Kuciaka. Na przerwę WKS schodził z jednobramkową stratą.

Drugą połowę spotkania piłkarze Śląska Wrocław zaczęli w takim samym składzie. Kilka okazji do wyrównania wyniku miał Arkadiusz Piech, jednak za każdym razem gdańscy stoperzy byli lepsi niż wrocławski napastnik. Spora część tego spotkania upływała na podaniach w środku pola. WKS ewidentnie nie miał pomysłu na zbudowanie akcji w ofensywie. Gdy na boisku pojawili się Robert Pich i Marcin Robak gra wyglądała nieco lepiej. Lechia nie stwarzała sobie nowych sytuacji, które mogłyby podnieść ich prowadzenie. Dopiero w 77. minucie skonstruowali kontratak, mocny strzał Paixao w słupek, następnie piłka odbiła się od pleców Słowika i szczęśliwie nie wpadał do bramki. Przełom nastąpił w 84. minucie. Po rzucie rożnym Farshada piłkę główką do bramki skierował kapiatan Wojskowych – Piotr Celeban. Na tablicy wyników widniał remis 1:1. Wrocławianie z Gdańska wracają z jednym punktem.

– Zabieramy ze sobą jeden punkt. Graliśmy zbyt pasywnie, w drugiej połowie wyraźnie dominowaliśmy. Mieliśmy swoje okazje, ale to okazało się za mało, żeby wygrać. Musimy popracować nad obroną – mówi przed kamerami Eurosportu Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław.

 


Lechia Gdańsk – Lechia Gdańsk 1:1 (1:0)
1:0 – Flavio Paixao (10′)
1:1 – Piotr Celeban (84′)

Śląsk Wrocław: Słowik, Celeban, Dankowski, Golla, Cholewiak, Pałaszewski (75′ Radecki), Augusto, Chrapek (54′ Pich), Farshad, Gąska (65′ Robak), Piech

Lechia Gdańsk: Kuciak, Mladenovic, Augustyn, Nalepa, Nunes (74′ Fila), Łukasik, Haraslin, Lipski, Kubicki, Mak, Paixao

 


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Krystyna Pączkowska / WKS Śląsk Wrocław