Ten mijający już prawie rok obfitował w wiele fantastycznych meczów, jednak niektóre z nich, szczególnie zapadły w naszej pamięci. Wybraliśmy kilka spotkań, których naszym zdaniem nie sposób zapomnieć.

Z cyklu przeżyjmy to jeszcze raz. Mamy dla Was kilka piłkarskich wspomnień, które już na zawsze zapadną w pamięci każdego prawdziwego kibica.

Francja – Argentyna 4:3, 1/8 finału Mistrzostw światu 2018

Drużyna Jorge Sampaliego miała spory problem z wyjściem z grupy na Mundialu. Argentyńczycy zagrali swój najlepszy mecz w 1/8 finału z Francją, jednak nie zdołali pokonać późniejszych mistrzów świata. Kylian Mbappe został bohaterem spotkania. Strzelił dwie bramki i zanotował asystę. Gol Benjamina Pavarda został uznany przez FIFA najlepszą bramką całego turnieju.


Roma – Barcelona 3:0, 1/4 finału Ligi Mistrzów

Roma sensacyjnie pokonała Barcelonę 3:0 przed własną publicznością. W pierwszym spotkaniu Duma Katalonii wygrała 4:1. Już w 6. minucie Edin Dżeko wpakował piłkę do siatki. W 58. minucie Daniele De Rossi wykorzystał rzut karny. Wydawało się, że Hiszpanie utrzymają wynik gwarantujący im awans do półfinału, ale w 82. minucie Kostas Manolas uderzeniem głową podwyższył na 3:0 i wyeliminował Katalończyków z Ligi Mistrzów.


Belgia – Japonia 3:2, 1/8 finału Mistrzostw światu 2018

Belgowie byli zdecydowanym faworytem tego spotkania, jednak Japończycy sensacyjnie objęli prowadzenie na początku drugiej połowy dzięki bramkom Genki Haraguchiego i Takashi Inuiego. Zespół Roberto Martineza w niesamowitych okolicznościach zdołał odwrócić losy meczu. Jan Vertongen, Maourane Fellaini doprowadzili do wyrównania, a w doliczonym czasie gry, awans zapewnił belgom Nacer Chadli.


Liverpool – Manchester City 4:3, 23. kolejka Premier League

Styczeń 2018 roku. Manchester City Pepa Guardioli był wówczas jedyną niepokonaną drużyną w lidze. Citizens jechali na Anfield Road i…przegrali po raz pierwszy w sezonie Premier League. Liverpool znalazł sposób na rywala i powiększał swoje prowadzenie nawet 4:1. Zespół z Manchesteru nie miał zamiaru się poddać. Pod koniec spotkania Bernardo Silva i Ilkay Gundogan strzelili bramki, jednak na wyrównanie zabrakło czasu.


Real Madryt-Atletico Madryt 2:4, Superpuchar UEFA

Mecze o Superpuchar UEFA zawsze są ciekawe i widowiskowe. Spotkanie w Tallinie nie było inne. Już w 1. minucie Diego Costa dał Los Colchoneros prowadzenie, ale bramki Karima Benzemy i Sergio Ramosa sprawiły, że to Real miał kolejne trofeum na wyciągnięcie ręki. W 79. minucie Diego Costa doprowadził do wyrównania. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. Atletico zdominowało resztę spotkania. Bramki Saula i Koke sprawiły, że to zwycięzca Ligi Europy zdobył drugie trofeum w tym roku.


Autor: Roman Kotliar
Zdjęcia: fifa.com / Instagram