Rozrywka w stylu retro Vol. 1

Rocznik 1996, urodzony w Strzelcach Opolskich. Student dziennikarstwa UWr ze specjalizacją radiowo-telewizyjną. Do magazynu wRamach pisze od początku. Aktualnie zajmuje się także stroną wideo magazynu. Dodatkowo działa jako reporter w Radiu Luz.

Rynek gier komputerowych ma się naprawdę świetnie. Z roku na rok wirtualne światy zdobywają coraz większe rzesze fanów. Jednak co z osobami, które nie dysponują wysokobudżetowym sprzętem  gameingowym lub po prostu wolą stare, dobre gry wideo? W tym zestawieniu przybliżę kilka propozycji do sprawdzenia w czasie wolnym.


Pixel Pirates

Gdy nie mam zbyt wielu spraw na głowie, a chciałbym się nieco zrelaksować, to właśnie ta gra gości na moim ekranie najczęściej. Wcielamy się w niej w kapitana statku, który wraz z załogą wiedzie pełne przygód pirackie życie. Naszym celem jest zostanie najpotężniejszym korsarzem na świecie, budzącym grozę wśród innych na sam widok naszej bandery. Jednak aby tego dokonać, potrzeba czasu i odważnych decyzji. Musimy dobrze zaplanować każdy ruch – od zwerbowania załogi, aż po zebranie zapasów mogących wyżywić naszych dzielnych piratów na morzu. Gra nie wymaga od nas wiele. Wszystko zależy od stopnia trudności, który wybierzemy. Podnosząc poprzeczkę, musimy wykazać się większymi umiejętnościami strategicznymi.  Oprócz grabieży innych okrętów, przyjdzie nam handlować, dbać o statek i załogę, którą należy wyuczyć odpowiedniego fachu ( np. wyrzucania kup za burtę). Frajdę sprawia rozbudowa lub samodzielne konstruowanie naszego okrętu. Bezludne wyspy i oceany jedynie czekają na kolejnych śmiałków. Ahoj!

The Escapist

Zastanawialiście się kiedykolwiek, jak uciec z więzienia? Fani filmów pokroju Skazani na Shawshank i serialu Prison Break zapewne nieraz stawali przed taką zagwozdką. Teraz macie szansę wykazać się inteligencją i sprytem, planując ucieczkę z jednego z wielu więzień. Seria Escapist to gratka dla osób lubiących kombinować i wykonywać zadania. Ostrzegam jednak, rozrywka ta wymaga nieco cierpliwości, której mnie niestety brakowało. Decydując się na ucieczkę, czasami nie ominą was monotonne dialogi, czy nudne questy. Produkcja została jednak przyjęta bardzo ciepło wśród graczy. Oprócz wydania drugiej części,  firma Team 17, znana szczególnie z serii Worms, postanowiła stworzyć podobną produkcję opartą o serię komiksów The Walking Dead. Jeśli jesteś zatem fanem chodzących trupów, warto spróbować swych sił i uciec przed hordą zombie.


Starbound

Istny pożeracz czasu! Przynajmniej mojego. Gra oferuje ogromny świat, a raczej ich kilka. Jako dzielny pilot statku kosmicznego możemy przemieszczać się pomiędzy galaktykami, z czego w każdej do wyboru mamy parę niepodobnych do siebie planet. Tak ogromna przestrzeń zachęca jedynie do eksploracji i odkrywania nieznanego. Twórcy gry pomyśleli chyba o wszystkim. Każdy szczególik ma znaczenie. Nawet grawitacja zmienia się w zależności od tego, na jakiej planecie aktualnie przebywamy. Do tego dochodzi przebogata fauna i flora. Na każdym świecie przywita na zupełnie nowe zwierzę lub zdobędziemy nieznane nam dotąd surowce. Miejcie się zatem na baczności i uważajcie, by nie wpaść w czarną dziurę.

P.S. Gra Starbound oferuję także tryb kooperacji. Po udostępnieniu naszego świata innym graczom, oni także mogą brać udział w jego formowaniu.


Risk of rain

Pozostaniemy jeszcze w kosmicznych klimatach, dodając do nich nieco grozy. W Risk of rain musimy stawić czoła kosmicznym bestiom. Rozgrywka podzielona jest na poziomy. Przejście jednego polega na zabiciu wszystkich czyhających na nasze życie bestii. Do wyboru mamy kilku bohaterów, odznaczających się różnymi zdolnościami. Jednak przed rozgrywką radzę zaparzyć sobie meliski, ponieważ gracze o słabszych nerwach mogą połamać sobie klawiaturę. Na grudzień tego roku planowana jest premiera kolejnej części. Może do tego czasu uda się wam przejść jedynkę. Powodzenia!

 Stardew Valley

Kto nie chciał zostać kiedyś farmerem… Pamiętam, jak jeszcze kilka lat temu wiele osób spędzało czas na podlewaniu kukurydzy i sadzeniu rzepy w internetowych grach na naszej klasie, czy Facebooku. Mnie jednak nieco irytowała ta forma rozrywki, gdyż byliśmy niejako uzależnieni od życia naszej farmy. Jeśli decyduję się na sadzenie wirtualnych marchewek, niech ich cykl wegetacyjny trwa krócej i tylko wtedy, gdy gram. Jeszcze przyszedłby mi jakiś Random i ukradł dziesięć sztuk kapusty. Teraz zapraszam do Stardew Valle, grę idealną na chwile wytchnienia i relaksu. Jest to produkcja, w której wcielamy się w chłopaka otrzymującego po dziadku spadek w formie farmy. Do naszych obowiązków zalicza się przygotowanie gruntu pod uprawę, nawadnianie roślinek, a ostatecznie zbiór i ewentualna sprzedaż. Nie jest to jednak jakiś symulator farmy! W grze, oprócz prowadzenia naszego małego interesu, możemy oddać się innym zajęciom. Spadek, który otrzymaliśmy, znajduje się w całkiem miłej okolicy, którą można eksplorować do woli. Fani wirtualnych, pieszych wędrówek – szykujcie plecaki! Radzę jednak uważać, bo po drodze czeka nas wielu wrogów, ale także zadań do wykonania.

 Terraria

Ta dwuwymiarowa gra okrzyknięta została bliźniakiem Minecrafta, z którym ma naprawdę wiele wspólnego. Oprócz tego, że lądujemy w świecie stworzonym z kwadracików, możemy dać upust swej fantazji, bo możliwości jest naprawdę wiele. Zbuduj fort, zamek, kopalnię lub linie kolejową. Oczywiście trzeba się także jakoś zabezpieczyć przed ewentualnym niebezpieczeństwem. Do tego przydadzą nam się miecze, łuki, granatniki karabiny. Gratka dla osób pomysłowych i pełnych wyobraźni.

Terraria od czasu swej premiery zebrała wielką masę fanów. Jej popularność sprawiła, że wyszła na wszystkie możliwe konsole. Z moich osobistych odczuć… gra mnie nie porwała. O wiele bardziej wolę Starbound, choć produkcje te są do siebie bardzo podobne. Jeżeli Jesteście jednak fanami Terrari, to informuję, że zbliża się kolejna część: Teraria: OtherWorld. Data premiery jest niestety nieznana.

Mam nadzieję, że każdy coś dla siebie w tym zestawieniu znajdzie. Kolejna dawka propozycji rozrywki w stylu retro za tydzień!


Autor: Szymon Zdobylak

Przewiń do góry