Serial pod tytułem „Przełożenie rur z Mostu Pomorskiego” dalej trwa. Wrocławskie Inwestycje, wraz ze spółką Fortum Network Wrocław, poinformowały, że odstępują od umowy zawartej z włoskim wykonawcą – firmą Cipa Societa per Azioni.

Przypomnijmy, że włoski inwestor miał być już piątym potencjalnym wykonawcą prac przy moście Pomorskim. Głównym powodem odstąpienia jest niewywiązywanie się z zapisów kontraktowych włoskiej firmy.

– W szczególności nie do przyjęcia są: brak wymaganego umową ubezpieczenia i brak przejęcia oraz organizacji placu budowy, a co za tym idzie brak przygotowania na sezon zimowy tymczasowych alternatywnych sieci przesyłu ciepła – mówi Marek Szempliński, kierownik ds. public relations Wrocławskich Inwestycji.

Sprawa ciągnie się już od kwietnia 2016 roku, kiedy to Wrocławskie Inwestycje ogłosiły przetarg na projekt rewitalizacji mostu. Przez ten czas spółka nie znalazła żadnego z wykonawców, który dokonałby remontu według jej upodobań. A most ciągle niszczeje i rury wciąż psują jego wizerunek.

Naprawdę ostatni dzwonek

Most Pomorski Południowy został wybudowany w latach 1903-04. Ciężko uwierzyć, ale od tego czasu nigdy nie został wyremontowany. Północna część mostu została odnowiona jedynie w 1953 roku po tym, jak obiekt w 1945 został bezpośrednio trafiony bombą. W 1984 przebudowano jego chodniki i balustrady, i był to ostatni remont, jaki wykonano na moście Pomorskim. Te daty dobitnie pokazują, że rewitalizacja powinna nastąpić natychmiast; natomiast mamy za to niekończącą się stagnację.

Co dalej?

Wrocławskie Inwestycje informują, że wraz ze spółką Fortum Network Wrocław przystąpiły do przygotowania postępowania, które wyłoni nowego wykonawcę. Jednak kiedy następny, szósty już, wykonawca zostanie wyłoniony – tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że prace, które według początkowych planów miały być zakończone 20 grudnia 2018 roku, tego dnia nawet nie będą rozpoczęte.


Autor: Michał Olechno
Zdjęcie: Michał Olechno