Chcesz wyrazić swoje zdanie, ale boisz się złośliwego feedbacku? Sarahah przyjdzie ci z pomocą. Anonimowość, którą oferuje aplikacja, spowodowała wzrost jej popularności. Ale czy w dobie internetu nie będzie to kolejna gratka dla hejterów?

Aplikacja powstała na początku 2017 roku, ale dopiero od niedawna zyskała ogromną liczbę fanów. W przeciągu kilku miesięcy pobrano ją od 5 do 10 milionów razy, a we wstępnym, jedynie webowym procesie działalności, miała aż 270 mln odsłon oraz zyskała 20 mln użytkowników. W rankingu Apple Store i Google Play pobija rekordy popularności na świecie, jednak w Polsce Sarahah dopiero zaczyna przekonywać do siebie kolejnych zwolenników. Dostępna jest dla urządzeń z Androidem i iOS.

Sarahah” w języku arabskim oznacza szczerość, która stała się zarówno nazwą apki jak i jej hasłem przewodnim. Deweloper Zain al-Abidin Tawfig, twórca, udostępnił użytkownikom wirtualną przestrzeń, w której bez skrępowania mogą komplementować, krytykować, wypowiadać się lub pytać, a to wszystko dzieje się anonimowo. Założenie konta trwa kilka minut. Wypełnia się podstawowe informacje jak imię, nick, e-mail oraz hasło. Dzięki kilku kliknięciom uzyskujemy dostęp do aplikacji, w której możemy wsyłać wiadomości do innych. Nie można jednak na nie odpowiadać bezpośrednio z Sarahah. Strona często udosteniana jest na Snapchacie, Instagramie, jako dodatek, gdzie uzytkownicy mogą opiniować pozostałych, oczywiście anonimowo. Do wszystkich opinii kierowanych do nas można odnościć się na wyżej wymienionych portalach.

Pozwól swoim przyjaciołom być szczerymi wobec ciebie” – jedno z założeń, które odnależć można na stronie aplikacji. Brzmi niewinnie, jednak bezosobowość w internecie może stać się kolejną falą hejtu lub nową kryjówką dla stalkerów. Założyciel chciał pobudzić w ludziach chęć do pracy nad sobą dzięki anonimowej, konstruktywnej krytyce, lub komplementom motywującym. Ale czy wziął pod uwagę liczbę internetowych troli, które tylko czekają na okazję do wylania na czyjąś głowę kubła pomyj? Frustracja i negatywne emocje zachęcają do wulgaryzmów i negatywnych komentarzy. Anonimowość sprzyja temu procesowi. Osoby decydujące się na taką ewentualność powinny pamiętać, że aplikację można w każdej chwili usunąć.

Czy stanie się ona kolejnym hitem wśród mediów społecznościowych, a tym samym przebije popularnego na całym świecie Snapchata?

 


Autor: Adrianna Świątkowska