Rewanżowe spotkania Ligi Mistrzów przyniosły sensacyjne rozstrzygnięcia. Z rozgrywkami pożegnało się PSG, oraz dominujący w ostatnich latach Real Madryt.

Z wyjątkiem spotkania w Dortmundzie, byliśmy świadkami wielkich emocji i walki o awans do samego końca. Nie zabrakło też kontrowersji.

Koniec dominacji Realu w Europie

Ajax Amsterdam sensacyjnie pokonał Real Madryt 4:1 na Santiago Bernabeu. Drużyna Erika Ten Haga zagrała fantastycznie, nie bała się grać ofensywnie przeciwko trzynastokrotnemu zwycięzcy Ligi Mistrzów. Królewscy mieli okazję objąć prowadzenie już na samym początku, ale Raphaël Varane trafił w poprzeczkę. W czwartej minucie Hakim Ziyech strzałem w lewy róg bramki pokonał Thibauta Courtoisa. W 18. minucie David Neres podwyższył wynik spotkania. Przed przerwą, Real z powodu kontuzji stracił Lucasa VazquezaViníciusa Júniora. W drugiej połowie Dusan Tadić, który był najlepszym zawodnikiem na boisku, wpakował piłkę w okienko bramki. Do awansu, gospodarze potrzebowali trzech goli. W 70. minucie Marco Asensio, który wszedł na boisko za Viníciusa, zaskoczył bramkarza gości strzałem w długi róg bramki i dał nadzieję Los Blanocos. Real miał 20 minut na odrobienie strat, ale fantastyczna bramka Lasse Schöne z rzutu wolnego ostatecznie dobiła piłkarzy w białych strojach. Ajax awansował do ćwierćfinału pierwszy raz od 2003 roku. Zakończyła się 1011 dniowa dominacja Realu Madryt w Lidze Mistrzów.


Pewny awans Tottenhamu

Tottenham Hotspur pokonał na wyjeździe Borussię Dortmund 1:0. Gospodarze zagrali dobrze w pierwszej połowie. Mieli kilka świetnych okazji, ale w bramce Kogutów fantastycznie spisywał się Hugo Lloris. Francuz obronił strzały Mario Götze, Juliana Weigla i Jadona Sancho. W 49. minucie po prostopadłym podaniu od Moussy Sissoko, napastnik londyńczyków – Harry Kane pokonał bramkarza gospodarzy Romana Bürki. To wyraźnie podłamało Borussie, która nie grała już tak dobrze jak w pierwszej połowie. Jedyną stuprocentową okazję do strzelenia honorowej bramki w 88. minucie miał Paco Alcácer, ale Hiszpan nie zdołał pokonać Llorisa. Dortmund żegna się z Ligą Mistrzów, a Tottenham Hotspur świętuje awans do ćwierćfinału po raz drugi w swojej historii.


Historyczny wyczyn United

Manchester United pokonał PSG na Parc des Princes 3:1. Po raz pierwszy w swojej historii Czerwone Diabły awansowały do następnej rundy po porażce u siebie w pierwszym meczu. W 2. minucie Romelu Lukaku wykorzystał błąd Thilo Kehrera i posłał piłkę do siatki z ostrego kąta. Paryżanom udało się szybko wyrównać. Bramkę zdobył Juan Bernat, wykorzystując podanie Kyliana Mbappe. Zespół Ole Gunnara Solskjaera ponownie objął prowadzenie po bramce Lukaku, który wykorzystał błąd Gianluigiego Buffona. PSG miało dużo sytuacji bramkowych, ale nie potrafiło ich wykorzystać. Gola dającego awans goście zdobyli w doliczonym czasie gry. Strzał Diogo Dalota trafił w rękę Presnela Kimpembe, a sędzia przy pomocy systemu VAR wskazał na jedenasty metr. Marcus Rashford wykorzystał rzut karny i zapewnił swojej drużynie awans. PSG trzeci rok z rzędu odpada z Ligi Mistrzów w 1/8 finału. Manchester United zagra w ćwierćfinale po raz pierwszy od 2014 roku.


Emocje do samego końca w Portugalii

Porto pokonało Romę po dogrywce 3:1 na Estadio do Dragao. W 26. minucie wynik spotkania otworzył Francisco Soares. Rzymianie wyrównali w 38. minucie. Bramkę z rzutu karnego zdobył Daniele De Rossi. Gol Moussy Maregi w drugiej połowie pozwolił Portugalczykom doprowadzić do dogrywki. Tak samo jak w meczu PSG z Manchesterem United, sędzia skorzystał z pomocy systemu VAR i w 117. minucie przyznał gospodarzom rzut karny za faul na Fernando. Alex Telles nie dał szans bramkarzowi gości i zapewnił Porto awans.


Autor: Roman Kotliar
Zdjęcie: Twitter