Eksplozja smaków, jedzenie, ubrania, kosmetyki i…co tylko chcecie. Sezon na Food Trucki został oficjalnie otwarty w ten weekend (7-8 kwietnia 2018). Ludzi nie zabrakło!

Do Wrocławia w końcu zawitała wiosna, a wraz z nią zawitały również Food Trucki, czyli znane i lubiane budki z jedzeniem. Po raz pierwszy w tym sezonie rozstawiły się na ul. Tramwajowej przy Zajezdnia Dąbie (Czasoprzestrzeń) 7 i 8 kwietnia 2018 roku. Spragnieni słońca i jedzenia Wrocławianie tłumnie przyszli, by napchać swoje brzuchy różnego rodzaju dobrociami. Takiego typu wydarzenia to nie tylko gratka dla miłośników dobrych smaków, lecz również okazja, by się spotkać z przyjaciółmi, a także pretekst, by nie gotować obiadu. Trzeba jednak mieć przy sobie gruby portfel i liczyć się z kosztami. To już nie są budy takie jak kiedyś, ze „śmieciowym” jedzeniem za parę groszy, lecz specjalnie przygotowywane najróżniejsze potrawy od azjatyckich, przez amerykańskie, po polskie, greckie, a nawet czeskie. Pierożki, lody, burgery, zapiekanki, pad thai, gofry, naleśniki, frytki i wiele więcej…Do wyboru, do koloru. Nie dało się przejeść wszystkiego, poza tym, aby skosztować jednej rzeczy trzeba było czekać przynajmniej 15 minut, a do tego liczyć się z ceną.

Przyszło tak dużo ludzi, że trudno było spokojnie pochodzić i popróbować produkty, które były wystawione w samej zajezdni. Jedzenie było smaczne, chociaż jak na biednego studenta, to ceny średnie, ale za to całkiem szybko podawane. Brakowało mi waty cukrowej, muzyki i większej ilości leżaków, żeby tak po prostu usiąść, zrelaksować się na słoneczku i porozmawiać ze znajomymi – mówi Wiktoria Nowakowska, studentka komunikacji wizerunkowej. – Cieszę się, że takie wydarzenie zostało zorganizowane i, że trwało dwa dni, bo ludzi było naprawdę dużo. Świetne miejsce, z klimatem, i bardzo fajnie, że były to wydarzenia łączone, takie trzy w jednym. Oby więcej takich wydarzeń.

Rzeczywiście ilość przewyższyła chyba oczekiwania organizatorów, trudno było znaleźć wolne miejsce i trzeba było jeść na stojąco, ale coś za coś, w końcu już wszystkim brakowało tego typu wydarzeń. Nic, więc dziwnego, że na otwarciu sezonu Food Trucków były tłumy. Jednak nie tylko jedzenie było atrakcją w ten weekend. Organizatorzy – Wrocławscy Ulicożercy wraz z Wrocław: Fashion Meeting – targi mody autorskiej i wzornictwa przygotowali także targi mody i kosmetyków. Każdy fashionista mógł sobie nawet zrobić zdjęcie na ściance Fashion Meeting. Do wybory były ubrania, naturalne kosmetyki oraz różnego rodzaju akcesoria (obrazy, narzędzia do ogrodu, do kuchni, biżuteria, akcesoria dla psów), a także…rośliny. Wszystko kolorowe, ekologiczne i naturalne.

– Buty wykonane z naturalnej skóry i ręcznie przez nas malowane, odpowiednio dobranymi, ekologicznymi farbami. Wzory są wymyślane przez nas, ale istnieje możliwość stworzenia swojego własnego, spersonalizowanego obrazu, który umieścimy na bucie. – tłumaczy właścicielka firmy Querer. – Przetestowaliśmy je nawet na obuwiu dziecięcym, więc sprawdzą się w każdych warunkach i są odpowiednie dla każdego.

Unikatowe i niepowtarzalne rzeczy, to atut tego typu targów. Można było się zaopatrzyć w kosmetyki i ubrania na cały sezon i to po niższej cenie niż zazwyczaj są dostępne. Kto jednak nie załapał się w ten weekend na otwarcie sezonu, będzie miał jeszcze niejedną szansę. Będzie coraz cieplej i coraz częściej Food Trucki z całej Polski będą odwiedzać Wrocław. Kolejne imprezy zbliżają się wielkimi krokami. Najbliższa już 14 kwietnia: Wege Festiwal Wrocław vol. 2. Nie przegapcie!


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcia: Adrianna Machalica i Dominik Krawczyk

- POLECAMY -
Eleven Bike Fest