Masz problem z koncentracją w szkole lub pracy? Męczy cię ciągły stres i bezsenność? A może bezskutecznie walczysz z depresją? Na wszystkie te dolegliwości świetnym rozwiązaniem jest praca nad falami mózgowymi, czyli metoda Biofeedback.

Biofeedback wydaje się być idealnym rozwiązaniem dla osób z różnego rodzaju zaburzeniami, przeszkadzającymi w codziennym funkcjonowaniu. Pozwala ono na poprawę jakości życia bez stosowania środków farmakologicznych i żadnych skutków ubocznych. Leczenie metodą Biofeedback EEG polega na pracy nad poszczególnymi falami mózgowymi odpowiedzialnymi za różne stany emocjonalne.

Po wstępnym badaniu oraz wypełnieniu ankiety przez pacjenta, rozpisuje się mu indywidualny protokół treningowy. W zależności od problemu jest to od 20 do 40 treningów średnio po trzydzieści minut. Podczas treningu pacjent ma za zadanie odpowiednio sterować pracą swojego mózgu tak, aby przykładowo przyspieszyć samochodzik widziany na ekranie. Już po pierwszych treningach pacjenci widzą realną zmianę w funkcjonowaniu.

biofeedback

– To jak fale mózgowe pracują, odzwierciedla się w naszym nastroju i zachowaniu. Jeśli gdzieś jest ich za dużo lub za mało, możemy je promować i hamować właśnie poprzez Biofeedback, czyli możliwość zobaczenia pracy naszego mózgu jak w lustrze. Gdy mamy widoczny feedback oraz odpowiedniego trenera, to możemy mądrze i szybko wpływać na poprawę funkcjonowania naszych fal. Wiemy, że możemy wytworzyć nowy, trwały ślad pamięciowy, a całość tego procesu odbywa się na zasadzie uczenia się. Terapia odniesie sukces, gdy ktoś chce sobie pomóc, odmienić swoje życie – opowiedziała Beata Kossowska, założycielka Instytutu Biofeedback w Częstochowie, gdzie 29 sierpnia miał miejsce wykład dotyczący owej metody leczenia, a poprowadził go specjalista światowej klasy w dziedzinie Neurofeedback, Tony Steffert.

Mózg bez wątpienia jest najważniejszym narządem, który stanowi około 2% wagi naszego ciała, ale zużywa 25% wdychanego przez nas tlenu. Synaps, które jedna osoba posiada, wystarczyłoby do okrążenia Ziemi dwukrotnie. Nic dziwnego więc, że ten element naszego ciała od zawsze fascynował naukowców. Już w 1875 roku Richard Canton dokonywał pomiaru EEG na otwartych mózgach królików i małp. Jednak osobą, którą uważa się za ojca tej metody, jest Hans Berger, odkrywca fal alfa i beta, pracujący już od lat 20. XX wieku. Zatem dzięki ponad stuletnim pracom nad mózgiem, dziś za pomocą terapii neurofeedback można wyleczyć padaczkę, ADHD czy alkoholizm.

biofeedback

Jak doktor Tony Steffert trafnie powiedział, biofeedback to nie tylko nauka, ale też sztuka, ponieważ aby dobrze wykonać treningi, potrzeba wielu elementów. To nie tylko wiedza jak obsłużyć program, czy jak podłączyć EEG i elektrody, ale również jak porozmawiać z osobą, która przychodzi do instytutu. Potrzeba również ogólnej wiedzy z dziedziny pedagogiki, psychologii oraz neurobiologii. Sens pracy i sens tego działania potwierdza się, gdy na początku swojej drogi przychodzi do nas człowiek skulony i nieśmiały, a pod koniec całej terapii swoją osobą zajmuje całą przestrzeń w instytucie. Jest to niesamowita przyjemność – dodaje Beata Kossowska.


Autor: Oliwia Rybiałek
Zdjęcia: www.pxhere.com, funpage FB Instytut Biofeedback