Po pierwszym zwycięstwie w tym roku piłkarze Śląska Wrocław znacznie poprawili swoją sytuację w ligowej tabeli.  Po niedzielnej wygranej z Sandecją 1:0 mają 34 punkty i 5 punktów przewagi nad znajdującym się na pozycji spadkowej Bruk Betem Tremalicą Nieciecza. Już w najbliższy piątek – 20 kwietnia, właśnie w Niecieczy Śląsk powalczy o kolejne ważne trzy punkty.

Zawodnicy Śląska Wrocław po pierwszej wygranej w tym roku dostali porządny zastrzyk pozytywnej energii. Rotacja w składzie i na boisku przyniosła wymierne efekty. Bohater meczu – Mateusz Cholewiak, zdobywca zwycięskiego gola, przyznaje, że zwykł grać w ataku. Jednak zmiana pozycji na mecz z Sandecją, wymuszona kontuzjami pozostałych zawodników, okazała się trafnym pomysłem trenera – Tadeusza Pawłowskiego.

– Przyszedłem do Śląska jak skrzydłowy, czy gram na prawej czy lewej stronie boiska nie ma dla mnie szczególnego znaczenia. Jeśli chodzi o obronę zaczynam nabierać nowego doświadczenia na tej pozycji. Na razie jest taka potrzeba w zespole, więc gram tam, gdzie trener mnie ustawi – mówi Mateusz Cholewiak, zawodnik Śląska Wrocław.

Wrocławscy piłkarze są przygotowani na walkę w każdym kolejnym spotkaniu grupy spadkowej. Zdają sobie sprawę ze swojej, ciągle trudnej, sytuacji.

– To Termalica ma nóż na gardle, my mamy o wiele więcej swobody. Zwycięstwo z Sandecją dało nam dużo pewności siebie, na pewno dużo zależy od naszej głowy. Trzeba na chłodno podejść do tego spotkania. Musimy to wykorzystać, nie możemy opierać swojej gry tylko na walce, ale także na rzeczowych zagraniach – tłumaczy Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław.

Wrocławianie borykają się jednak z dużym problemem w składzie zespołu. Wielu zawodników ma kontuzje i urazy, ale to nie jest jedyne zmartwienie sztabu szkoleniowego. Podczas ostatniego meczu z Sandecją, Sito Riera ukarany czerwoną kartką, uderzył w amoku głową arbitra. Pomimo oficjalnego przeproszenia sędziego, Komisja Ligi nałożyła na zawodnika karę finansową w wysokości dziesięciu tysięcy złotych, co więcej Riera został zawieszony do końca rozgrywek. Tym samym być może zakończył przygodę z naszym zespołem, bo jego kontrakt traci ważność po sezonie.

– Nastawiałem ostatnio drużynę na ostrą walkę, chciałem aby ich bliscy byli z nich dumni. Sito walczył o piłkę i został za to ukarany. Niemniej jednak zachowanie Sito  po wyroku sędziego nie powinno mieć miejsca, stracił panowanie nad sobą i osłabił zespół – wyjaśnia Pawłowski.

Następne spotkanie z Bruk Betem Termalicą Nieciecza odbędzie się już w piątek – 20 kwietnia, o godzinie 18:00 na stadionie Bruk Bet Termalica. Po ostatnim zwycięstwie to wrocławianie są faworytami spotkania.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Krystyna Pączkowska / WKS Śląsk Wrocław