Po przegranym meczu na wyjeździe z Koroną Kielce 1:2, Śląsk Wrocław wraca do siebie, gdzie już w poniedziałek – 20 sierpnia o 18:00 podejmie Pogoń Szczecin.

W ostatnim spotkaniu po raz pierwszy w tym sezonie w wyjściowej jedenastce pojawiła się niegdyś pierwsza gwiazda WKS-u – Marcin Robak. Już w 10. minucie meczu zdołał wykorzystać zamieszanie w kieleckim polu karnym i strzelić bramkę. W końcówce natomiast Mateusza Radeckiego zmienił Arkadiusz Piech, który pierwsze trzy meczach rozpoczynał w pierwszym składzie.

– Nie byłem rozczarowany, że tym razem trener postawił na Marcina Robaka. Ja dostałem wcześniej szansę, ale nie strzeliłem bramki, której ode mnie oczekiwano. Jest rywalizacja między nami, bo każdy chce grać. Przed kolejnym meczem czuję się bardzo dobrze, nie wiem czy trener wystawi mnie w wyjściowej jedenastce  – mówi  Arkadiusz Piech, napastnik Śląska  Wrocław.

Od niedawana Śląsk boryka się z niemałymi problemami kadrowymi. Wielu zawodników ma kontuzję, z tym że – jak przyznaje trener Tadeusz Pawłowski – nie są to urazy mięśni.

– Po ostatnim spotkaniu Augusto przez pięć dni musi chodzić w kołnierzu, dopiero potem będzie mógł wrócić do lekkiego treningu. Kamil Danowski także jest na lekach przeciwbólowych. Robert Pich walczył ze skręconą kostką. Đorđe Čotra ma uraz kolana, w niedzielę chciałbym, żeby zagrał w rezerwach i określił się jak dalej wyobraża sobie przyszłość w Śląsku. Problemów nie brakuje – podsumowuje Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław.

W obliczu niemałych kłopotów zdrowotnych, które tak jak w poprzednim sezonie opanowały Śląsk, trener Pawłowski stoi przed nie lada wyzwaniem. Mecz z ostatnią w tabeli Pogonią Szczecin z pewnością od początku będzie bardzo zacięty.

– Pogoń  jest bardzo dobrym zespołem.  Mają doświadczonych  zawodników. Z pewnością zaatakują  od pierwszych minut. Musimy poradzić sobie w tej trudnej sytuacji. Nie możemy w pierwszym składzie wystawić samych młodych piłkarzy. I liga różni się od Ekstraklasy znacząco jeśli chodzi o poziom. Wstawienie ich od pierwszej minuty znacznie osłabiłoby naszą jakość – kończy  Pawłowski.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Ola Sopuch