Rewelacyjny beniaminek podejmie lidera tabeli. Stawką będą dwa punkty, lepsze rozstawienie przed fazą play-off, ale przede wszystkim prym w stolicy Dolnego Śląska. Kto zwycięży w Derbach Wrocławia?

W ostatnim meczu między wrocławskimi zespołami, górą był FutureNet Śląsk Wrocław. Koszykarze Radosława Hyżego odnieśli pewne zwycięstwo, 92:71. Od tego czasu skład Trójkolorowych wzmocnili Mateusz Jarmakowicz oraz Krzysztof Jakóbczyk. Doświadczeni zawodnicy wywalczyli sobie w ostatnich tygodniach miejsce w pierwszej piątce.

Bez Malony, ale z mocnym Patoką

WKK do końca sezonu będzie musiało poradzić sobie z brakiem kontuzjowanego Przemysława Malony, jedynego nominalnego centra w zespole. Jego absencja może okazać się szczególnie bolesna w starciu ze Śląskiem, który w dużej mierze opiera swoją grę na podkoszowych Aleksandrze Dziewie czy Jarmakowiczowi. Drużyna Tomasza Niedbalskiego będzie szukała swoich szans poprzez szybką i agresywną koszykówkę.

– Myślę, że naszymi atutami na pewno będą dobra gra w obronie i bezustanny ruch piłki w ataku. Jeżeli uda nam się uwypuklić te elementy, będziemy w stanie sprawić niespodziankę – mówi Jakub Koelner, kapitan WKK Wrocław.

Dobrą wiadomość dla WKK stanowi powrót do formy Jakuba Patoki. Skrzydłowy, który w bieżącym sezonie zmagał się z powtarzającymi się kontuzjami, zanotował znakomite spotkanie w ostatniej kolejce przeciwko Zniczowi Pruszków. Uzbierał na swoim koncie 25 punktów, 4 zbiórki, 3 asysty i aż 5 przechwytów.

Droga do celu

Po ostatniej wygranej z Astorią Bydgoszcz, Trójkolorowi zapewnili sobie, w najgorszym wypadku, 2. miejsce w tabeli na koniec fazy zasadniczej. Po piętach depcze im jednak Rawplug Sokół Łańcut, który ma zaledwie punkt straty.

– Ten mecz oczywiście ma znaczenie, każde spotkanie chcemy wygrać. Najważniejsza jest dla mnie jednak dobra gra i realizowanie założeń przedmeczowych. Z tym na wyjazdach mamy kłopoty, zawsze dobrze gramy u siebie, a potem tracimy koncentrację w obcej hali komentuje Radosławy Hyży, trener FutureNet Śląska Wrocław.

Za faworyta musi być uważany Śląsk, który ma w tym sezonie jasny cel awans do Energa Basket Ligi. Za WKK przemawiać będzie przewaga własnego parkietu, na którym wrocławianie ponieśli dotychczasowo tylko jedną porażkę. Jedno jest jednak pewne, emocji oraz koszykówki na wysokim poziomie na pewno nie zabraknie.

Początek spotkania w sobotę – 23 marca, o godzinie 18:00 w hali WKK Sport Center we Wrocławiu. Bilety w cenie 5/10 zł.


Autor: Kacper Marciniak
Zdjęcia: FutureNet Śląsk Wrocław