Śląsk Wrocław pozostaje w Pucharze Polski. W 1/16 rozgrywek pokonał Bytovię Bytów 3:0. Bardzo dobrze zaprezentował się Damian Gąska, który zdobył dwie bramki.

Wrocławianie w 1/32 pewnie pokonali 3:0 Olimpię Elbląg i awansowali do 1/16 Pucharu Polski. Tam trafili na Bytovię Bytów. Spotkanie było dla nich okazją do rewanżu za porażkę sprzed dwóch lat, kiedy to Bytovia wygrała 3:0, a Śląsk odpadł w 1/8 rozgrywek PP.

Duet Broź – Gąska

Zawodnicy Tadeusza Pawłowskiego od początku chcieli zdominować przeciwnika w środku pola. Powoli budowali swoje akcje, natomiast gospodarze czekali na możliwość kontrataku. Blisko zdobycia bramki byli już w 4. minucie, jednak Michał Jakóbowski uderzył w słupek. Zaledwie dziesięć minut później to spojenie bramki uratowało Śląsk przed utratą gola. Po dwóch sytuacjach Bytovii, to wrocławianie zaczęli narzucać swój styl gry. Powoli i konsekwentnie budowali swoje akcje. Sytuacje kreował Damian Gąska, który dobrze współpracował z Łukaszem Broziem. Obrońca Śląska był bardzo aktywny na skrzydle i często posyłał piłki w pole karne. To właśnie jego podanie na bramkę w 37. minucie zamienił Gąska. Strzałem głową pokonał bramkarza gospodarzy. Wrocławianie nie zadowolili się jednobramkowym prowadzeniem i od razu ruszyli do ataku. Drugą bramkę zdobyli w 43. minucie, kiedy po strzale Macieja Pałaszewskiego, piłka odbiła się od słupka, później od pleców bramkarza i wpadła do siatki. Śląsk do przerwy prowadził 2:0.

Awans zapewniony

W drugiej połowie Bytovia starała się zagrozić rywalowi i zdobyć bramkę kontaktową. Słabiej wyglądała także defensywa Śląska, która miała problemy z zatrzymaniem gospodarzy, stąd zawodnicy pierwszoligowca mieli jeszcze nadzieję. Szczęście jednak sprzyjało przyjezdnym, bowiem strzały bytowian mijały bramkę Jakuba Wrąbla. Losy spotkania odwrócić mogła czerwona kartka, którą w 75. minucie ukazany został Igors Tarasovs. To jednak nie wpłynęło negatywnie na grę wrocławian. Wręcz przeciwnie, siedem minut później Gąska po raz drugi tego dnia trafił do siatki, a tym samym przypieczętował awans Śląska. Bytovia przegrała 0:3 i pożegnała się z Pucharem Polski, natomiast WKS przeszedł do 1/8 rozgrywek.

Puchar Polski ma to do siebie, że celem meczu zawsze jest przejście do następnej rundy. Uważam, że początek mieliśmy trudny. Bytów stworzył dwie groźne sytuacje, po których piłka trafiła w słupek i w spojenie słupka z poprzeczką. Na pewno nie byłoby nam wygodnie gonić wynik. Nie był to dla nas łatwy mecz. Przeciwnik był dobrze zorganizowany, grał dobrze. OK- to było w innych czasach – ale nieprzypadkowo odpadały tu takie firmy jak Lechia Gdańsk, Pogoń Szczecin czy choćby Śląsk Wrocław. Cieszę się, że mamy awans, skończyliśmy bez kontuzji i czekamy na losowanie – mówi Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław.


Bytovia Bytów – Śląsk Wrocław 0:3 (0:2)

0:1 – Gąska 37′

0:2 – Oszmaniec 42′ (s)
0:3 – Gąska 82′

Bytovia: Oszmaniec – Kuzdra, Wróbel, Dampc, Witkowski, Hebel (59. Burkhard), Duda (46. Kuzimski), Wolski (72. Chodyna), Letniowski, Jakóbowski, Jaroch.

Śląsk:
Wrąbel – Broź, Golla, Tarasovs, Cholewiak, Augusto, Pałaszewski, Pich (79. Celeban), Gąska, Farshad (57. Radecki), Piech (76. Robak).

Czerwona kartka: Igors Tarasovs (Śląsk).
Sędzia: Artur Aluszyk


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Krystyna Pączkowska / WKS Śląsk Wrocław