Śląsk Wrocław  w 7. Kolejce Ekstraklasy pokonał na własnym boisku Cracovię 2:1. Gospodarze zaprezentowali dobrą grę i mieli sporo sytuacji podbramkowych. Zwycięski gol Roberta Picha padł z karnego, jednak w kontrowersyjnych okolicznościach. Sędzia Szymon Marciniak podyktował jedenastkę, bazując systemie VAR. Powtórki nie wykazują jednak jednogłośnie, że w polu karnym był faul.

Pierwsze minuty meczu to zachowawcza gra obu drużyn. Kilkakrotnie uderzał napastnik gości – Krzysztof Piątek, ale nie trafiał w światło bramki. Sygnały do ataku w drużynie Śląska dawał swoimi rajdami lewą stroną boiska Djordje Cotra. W 20. minucie, po dryblingu w polu karnym, celnie uderzał Arkadiusz Piech, ale słaby strzał po ziemi sparował na rzut rożny Grzegorz Sandomierski. Szczęścia próbował również defensor Igors Tarasovs, ale po dośrodkowaniu strzelił minimalnie ponad poprzeczką bramki Cracovii. W końcu, w 36. minucie, na rajd prawą flanką zdecydował się Łukasz Madej. Doświadczony pomocnik z problemami utrzymał się przy piłce, dośrodkował, a Piech skierował piłkę do bramki. To pierwszy gol nowego napastnika Śląska, który w związku z absencją Marcina Robaka, pauzującego za kartki, wyszedł w pierwszym składzie. Cracovia sprawiała wrażenie uśpionej, ale jeszcze przed przerwą zdołała wyrównać. W doliczonym czasie, z prawej strony piłkę dograł Jaroslav Michalik, a akcję głową wykończył Mateusz Wdowiak. Decyzja trenera Michała Probierza o wystawieniu 20-letniego pomocnika mogła zaskakiwać, bo w ostatnich trzech meczach piłkarz wchodził tylko na ostatnie minuty. Pomysł trenera krakowian okazał się jednak trafny.

Druga połowa przyniosła więcej okazji podbramkowych wrocławianom. Z bliska próbowali zdobyć bramki głową Chrapek i Tarasovs, ale bardzo dobrze bronił Sandomierski. Jedyną groźniejszą sytuację dla Cracovii stworzył w 56. minucie Michalik, ale jego strzał zza pola karnego obronił na raty Jakub Wrąbel. Gra Śląska ożywiła się w ostatnim kwadransie meczu. Gospodarze kilkakrotnie zapędzali się w pole karne krakowian. Bardzo dobrą okazję miał Chrapek, strzelając dwukrotnie z piętnastego metra. Pierwsze uderzenie zostało zablokowane  przed defensorów gości, a drugi strzał, lecący w lewe okno, sparował z dużym poświęceniem Sandomierski. W 74. minucie na boisku pojawił się Robert Pich, który zmienił Dragoljuba Srnica. Słowacki pomocnik Śląska pauzował trzy mecze z powodu urazu. Gorąco zrobiło się w 86. minucie. Po faulu Sylwestra Lusiusza debiutującego na boiskach Ekstraklasy, sędzia Szymon Marciniak odwizdał rzut wolny dla Śląska. Po weryfikacji z pomocą systemu VAR, analizując powtórkę sytuacji, podyktował jedenastkę dla WKS-u. Decyzja jest jednak kontrowersyjna –  powtórki nie pokazują w jednoznaczny sposób, że Lusiusz zahaczył nogą Chrapka. Jedenastkę pewnie wykorzystał ulubieniec wrocławskiej publiczności, Robert Pich. Cracovia nie stworzyła w ostatnich pięciu minutach żadnych poważnych sytuacji bramkowych. Śląsk drugi raz zdobył na własnym stadionie komplet punktów i awansował na 7. miejsce w tabeli. Kolejnym przeciwnikiem Śląska we Wrocławiu będzie Legia Warszawa. Mecz w sobotę, 9 września o godz. 18.

MICHAŁ PROBIERZ, trener Cracovii: Początek meczu mieliśmy dobry, straciliśmy pierwszą bramkę po błędzie. Drugi raz graliśmy z VARem i drugi raz wywołuje kontrowersje. Piłka nożna uczy pokory. Nie ma co płakać i narzekać. Szkoda, że miała miejsce taka sytuacja, na pewno wywoła dużo szumu w mediach. Teraz znajdujemy się na dnie tabeli i nasza sytuacja nie napawa optymizmem.

JAN URBAN, trener Śląska: Dobrze graliśmy w piłkę, udało nam się ustrzec gry fizycznej z rosłymi zawodnikami Cracovii. Zmusiliśmy rywali do biegania za piłką. W sytuacji z 89 minuty nie jestem pewien czy był kontakt w polu karnym. Wykorzystałem dobry moment mentalny Maka, dobrze grał w Białymstoku, stąd decyzja o wejściu Picha w drugiej połowie. Mamy trzy punkty, na które zasłużyliśmy.

 


ŚLĄSK WROCŁAW – CRACOVIA 2:1 (1:0)
1:0 – 
Piech (36′)
1:1 – Wdowiak (45+1′)
2:1 – Pich (89′ z karnego)

Śląsk: Wrąbel – Jović, Celeban, Pawelec, Cotra – Tarasovs, Srnić (74′ Pich) – Madej, Chrapek, Mak – Piech.

Cracovia: Sandomierski – Wójcicki, Helik, Dytiatiev, Sowah – Covilo, Drewniak (45’ Hernandez) – Wdowiak (81′ Lusiusz), Mihalik, Zenjov – Piątek.

Żółte kartki: Jović – Wdowiak, Helik, Lusiusz

Sędziował: Szymon Marciniak.
Widzów: 8967.

 


Autor: Marcin Obłoza
Zdjęcia: Marcin Obłoza, Krystyna Pączkowska (Śląsk Wrocław)