FutureNet Śląsk Wrocław udanie rozpoczął drugą część sezonu zasadniczego. Wrocławianie pewnie wygrali wyjazdowy mecz z Polfarmex Kutno 90:63.

Mimo braku przewagi własnego parkietu, koszykarze Radosława Hyżego byli faworytem spotkania. W ligowej tabeli zajmowali drugie miejsce, podczas gdy gospodarze z Kutna znajdowali się na jedenastej pozycji. W pierwszej piątce trener Śląska wystawił Szymona Tomczaka, dla którego był to pierwszy występ w podstawowym składzie w bieżącym sezonie.

Mocny start

Spotkanie rozpoczęło się od spokojnej wymiany punktów. Żaden zespół nie potrafił rozpędzić się w ofensywie. Po czterech minutach na tablicy wyników widniał remis 6:6. Dobry start zanotował Tomczak, który miał na koncie już cztery punkty. W połowie kwarty kontrolę przejęli goście. Za trzy trafiali Robert Skibniewski i Sebastian Bożenko, a kilka oczek dołożył niezawodny Aleksander Dziewa. Po pierwszej odsłonie wrocławianie prowadzili 25:12.

Ofensywny koncert

Już w pierwszej akcji drugiej kwarty za trzy trafił Aleksander Leńczuk. Szybko odpowiedzieli goście – trójkę dołożył Patryk Gospodarek. Kutnianie wyraźnie zaczynali łapać rytm w ofensywie – najpierw spod kosza dwa oczka zdobył najlepszy strzelec kutnian Bartosz Majewski, a następnie zza łuku celnie rzucił wprowadzony na boisko weteran Tomasz Andrzejewski. Były to pierwsze punkty skrzydłowego w sezonie, po tym jak od początku rozgrywek zmagał się z kontuzją. Prowadzenie Śląska nieco zmalało, ale była to tylko chwilowa zapaść. Do końca kwarty wrocławianie absolutnie dominowali, trafiając cztery kolejne trójki, a nie do zatrzymania był Jakub Musiał, który zdobył aż trzynaście punktów. Do przerwy, gospodarze wygrywali 54:27.

Ogień z ławki

Obraz gry nie zmieniał się w trzeciej kwarcie. Wrocławianie wciąż utrzymywali wysoką, dwucyfrową przewagę. Warto było wyróżnić grę rezerwowych Śląska – znakomicie prezentował się Bartłomiej Pietras, a dla Bożenko był to zdecydowanie najlepszy mecz w sezonie. W połowie trzeciej kwarty zdobył swoje czternaste punkty. Pod koniec odsłony gościom udało się nieco zniwelować stratę. Najpierw faulowany January Sobczak, nie mylił się z linii rzutów osobistych, a następnie cztery oczka z rzędu zdobył Paweł Nowicki. Przed ostatnią częścią spotkania Śląsk wygrywał 71:48.

Pewne kroki ku końcowi

Na początku czwartej kwarty celnie spod kosza rzucił Norbert Kulon. Były to dla rozgrywającego Śląska dopiero czwarte punkty w spotkaniu – bardzo dobrze prezentował się jednak w innych aspektach gry, notując cztery asysty i przechwyty. Tempo meczu znacznie się zmniejszyło. Do połowy odsłony, obie drużyny uzbierały łącznie tylko dziewięć oczek. Końcówka spotkania była już formalnością, wrocławianie spokojnie trafiali kolejne kosze, a goście myślami byli już przy kolejnym spotkaniu. FutureNet Śląsk Wrocław wygrał z Polfarmex Kutno 90:63.


Polfarmex Kutno – FutureNet Śląsk Wrocław 63:90 (12:25, 15:29, 21:17, 15:19)

Polfarmex: Bartosz Majewski 12, January Sobczak 12, Patryk Gospodarek 9, Filip Czyżnielewski 6, Szymon Pawlak 6, Patryk Wieczorek 5, Karol Obarek 4, Paweł Nowicki 4, Tomasz Andrzejewski 3, Michał Marek 2, Adrian Matyszkiewicz 0.

Śląsk: Sebastian Bożenko 19, Jakub Musiał 18, Aleksander Dziewa 12, Bartłomiej Pietras 10, Robert Skibniewski 10, Szymon Tomczak 10, Aleksander Leńczuk 6, Norbert Kulon 5.


Autor: Kacper Marciniak
Zdjęcie: FutureNet Śląsk Wrocław