FutureNet Śląsk Wrocław przegrał drugie spotkanie finałowe z Astorią Bydgoszcz 85:86. W drugiej połowie doszło jednak do kuriozalnej sytuacji, która miała wpływ na dalszy przebieg meczu. Sędziowie podjęli błędną decyzją, w efekcie której rywal zyskał dwa punkty. Wrocławski klub złożył oficjalny protest i chce powtórzenia meczu.

Po porażce w pierwszym meczu (79:97) koszykarze Śląska Wrocław nie mogli pozwolić sobie na kolejne potknięcie. Już pierwsza połowa pokazała, że nie będzie łatwo pokonać rozpędzonej Astorii Bydgoszcz. Gra była bardzo wyrównana, a druga kwarta oba zespoły miały tyle samo punktów (44:44).

Na początku drugiej połowy doszło zaś do sytuacji, która nie powinna mieć miejsca. Wrocławianie mieli wznowić grę, dlatego ustawili się na polu ataku do akcji ofensywnej. Nie wiadomo dlaczego sędziowie przekazali piłkę koszykarzom Astorii. Ci zaś szybko rozegrali akcję i łatwo zdobyli dwa punkty.

Doszło do kuriozalnej sytuacji, na którą nałożyło się kilka rzeczy. W jej wyniku podarowano rywalowi dwa punkty. Niewątpliwie miało to wpływ na całe spotkanie, szczególnie przy tak zaciętym meczu. Sędziowie w tej sytuacji byli ewidentnie zagubieni, sami doprowadzili do błędu, z którego nie potrafili wyjść obronną ręką – mówi Michał Lizak, prezes koszykarskiego Śląska Wrocław.

Mimo sporów, sędziowie po analizach postanowili przyznać punkty przyjezdnym. Miało to oczywiście wpływ na dalszą część spotkania. Koszykarze Śląska gorzej rozpoczęli drugą połowę, a ostatecznie przegrali ten mecz jednym oczkiem.

Klub postanowił złożyć oficjalny protest do Wydziału Rozgrywek Polskiego Związku Koszykówki. Chce powtórzyć niedzielne spotkanie. Na decyzję PZKosza trzeba będzie poczekać do wtorku.

Sędziowie podjęli błędną decyzję o powrocie piłki na pole obrony, a później nie wiedzieli jak bez konsekwencji dla obu zespołów wyjść z tej sytuacji. Ostatecznie to rywale otrzymali dwa punkty. Liczę jednak na to, że o tym, kto zostanie mistrzem I ligi i awansuje do ekstraklasy zadecyduje sportowa walka, a nie popełniane błędy – dodaje Michał Lizak.

W rywalizacji do trzech zwycięstw Astoria Bydgoszcz prowadzi ze Śląskiem 2:0.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: FutureNet Śląsk Wrocław