W ostatnim spotkaniu na własnym stadionie wrocławianie 3:1 pokonali Piast Gliwice. Bohaterem meczu okazał się Robert Pich, który trafił dwa gole. Dobrą dyspozycję pokazał też Jakub Słowik, który wielokrotnie bronił bramki Śląska. Zespół Waldemara Formalika aktualnie znajduje się w strefie spadkowej.

Piłkarze Śląska Wrocław zapewnili sobie już utrzymanie w rozgrywkach. Natomiast zawodnicy Piasta Gliwice, zagrożeni spadkiem, musieli walczyć o być albo nie być w LOTTO Ekstraklasie.

Kluczowy Robert Pich

Pierwszą groźbą akcję wrocławianie mieli już w 3. minucie, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, główkował Piotr Celeban. Piłka jednak przeleciała nad bramką Jakuba Szmatuły. Śląsk na początku spotkania zdominował swoich rywali, tworząc kolejne akcje i naciskając na przeciwnika w środku boiska. Zmotywowany Piast jednak nie odpuszczał, a zawodnicy Waldemara Fornaka szukali swojej okazji bramkowej.  Po pierwszych kilku minutach mecz stał się bardzo wyrównany. Gorąco pod bramką Śląska zrobiło się w 19. minucie, kiedy po dobrej akcji przyjezdnych, Michal Papadopulos uderzał na bramkę, w której nie było Jakuba Słowika. Wszystko skończyło się jednak dobrze dla gospodarzy, bo napastnik Piasta uderzył w poprzeczkę, dodatkowo Piotr Celeban ustawił się w bramce, żeby zablokować strzał. Kolejną groźną akcję Piast przeprowadził kilka minut później. Mateusz Szczepanik uderzył główką w środek bramki, jednak na posterunku czujny był bramkarz Śląska. W 30. minucie w drużynie Tadeusz Pawłowskiego trzeba było przeprowadzić  wymuszoną zmianę Jakuba Koseckiego, który zszedł z boiska z powodu urazu. Zastąpił go Daniel Łuczak. Mogłoby się wydawać, że osłabi to Śląsk, ponieważ w ostatnich meczach Kosa był w świetnej dyspozycji i napędzał akcje swojej drużyny. Tak się jednak nie stało, a  chwilę później gola dla wrocławian zdobył Robert Pich, pewnie pokonując Jakuba Szmatuła. W tym momencie Piast był już w naprawdę złej sytuacji, a widmo spadku przybliżało się coraz bardziej. Szansa na gola pojawiła się chwilę potem. Goście mieli rzut wolny z około 20 metra, po faulu Kamila Vacka. Jednak strzał Sasy Zivecia tylko postraszył kibiców z górnych sektorów. Śląsk nie ustępował i już w 42. minucie zdobył drugiego gola. Po prostopadłym podaniu Roberta Picha na skrzydło do Daniela Łuczaka, ten podał płasko w pole karne do Marcina Robaka. Napastnik Śląska bez problemów pokonał bramkarza Piasta, strzelając kolejną bramkę dla Wojskowych. Potem Piast próbował jeszcze zagrozić gospodarzom, jednak strzał Aleksandra Sedlara odbił się od poprzeczki. Śląsk na przerwę schodził z dwubramkowym prowadzeniem.

Bohater meczu

Na początku drugiej połowy zawodnicy Waldemara Fornalika zaczęli grać bardziej agresywnie, szukając swojej szansy. Bramka Jakuba Słowika była jednak jakby zaczarowana. Mocną podporę drużyny stanowili Kamil Dankowski i Mateusz Cholewiak, którzy skutecznie zatrzymywali swoich rywali. Piast dłużej utrzymywał się przy piłce i wciąż próbował stworzyć sobie sytuację bramkową. W końcu udało mu się zdobyć bramkę w 67. minucie. Kontaktowego gola dla zespołu Waldemara Fornalika strzelił Sasa Zivec. Asystował mu Mateusz Mak. Śląsk zwolnił tempo gry, sprawiał wrażenie, jakby chciał dograć już mecz do końca. Natomiast piłkarze gości dopiero się rozkręcali. Kolejną udaną interwencję zanotował Jakub Słowik, który ratował wrocławian przed remisem. Defensywa Śląska nie spisywała się tak dobrze, jak w pierwszej połowie. Po zmianie Marcina Robaka, za  którego wszedł Arkadiusz Piech, również atak wrocławian jakby przysnął. Wojskowi nie budowali swoich akcji z takim zaangażowaniem, jak wcześniej. Wystarczyły jednak dwa dobre podania, aby Robert Pich znów pokonał Jakuba Szmatułę. Po prostopadłym podaniu Arkadiusza Piecha, Słowak wyszedł sam na sam i oczywiście nie pomylił się w takiej sytuacji. W 86. minucie Śląsk Wrocław prowadził już 3:1, a wynik meczu był już przesądzony.


Trener Piasta, Waldemar Fornalik: To my stwarzaliśmy sytuację, ale  Śląsk był do bólu skuteczny. Aktualna sytuacja nie pomaga zawodnikom, jeśli chodzi o presję. Było widać, że bardzo chcieli, jednak pojawiły się też błędy. Mimo to, liczymy że karta się odwróci, bo mamy przed sobą mecz o wszystko. Musimy wygrać, to jest teraz najważniejsze.

Trener Śląska, Tadeusz Pawłowski: Podzieliłbym mecz na dwie fazy – na początku dobrze graliśmy, operowaliśmy piłką, w drugiej połowie cofnęliśmy się za głęboko i straciliśmy bramkę. Jednak w bardzo ważnym meczu wygraliśmy 3:1. Mogę tylko pogratulować drużynie i czekać na spotkanie z Arką Gdynią.


Śląsk Wrocław – Piast Gliwice 3:1 (2:0)

29′ Robert Pich
42′ Marcin Robak
66′ Sasa Zivec
86′ Robert Pich

Śląsk Wrocław: Słowik, Dankowski, Tarasovs, Celeban (K), Cholewiak, Rieder, Pałaszewski, Kosecki (29′ Łuczak), Vacek, Pich, Robak (72′ Piech)

Piast Gliwice: Szmatuła, Konczkowski, Kirkeskov Andersen (75′ Vassiljev), Czerwiński, Sedlar, Pietrowski, Szczepaniak, Zivec, Bukata (85′ Angielski), Papadopulos, Badia (K) (54’Mak)

Żółte kartki: Mikkel Kirkeskov Andersen (Piast Gliwice)

Sędzia: Tomasz Musiał


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Krystyna Pączkowska / Śląsk Wrocław