W przedostatniej kolejce grupy spadkowej Lotto Ekstraklasa, Śląsk Wrocław na własnym stadionie pokonał Cracovię 2:0 i zapewnił sobie utrzymanie w lidze. Bramki zdobyli: Kamil Biliński i Ryota Morioka.

Wrocławianie od początku spotkania nie przejawiali jakiejkolwiek chęci wygrania, swoją grą przypominając drużynę z meczu z Łęczną, a nie z dwóch ostatnich meczów. W 13. minucie spotkania Śląsk przeprowadził pierwszą ofensywną akcję. Ze środka pola, prostopadłym podaniem Morioka uruchomił Roberta Picha, ten zgrał piłkę w pole karne, gdzie formalności dopełnił Kamil Biliński. Sytuacja ta dodała wiatru w żagle podopiecznym trenera Jana Urbana, z których zeszła presja i coraz bardziej zdecydowanie radzili sobie w swoich poczynaniach. Kila minut później gospodarze mogli prowadzić już 2:0. Niebezpieczną centrą w pole karne z głębi pola popisał się Kamil Dankowski, jednak do piłki nie doszedł ani Biliński, ani zamykający całą akcję Pich. Cracovia z minuty na minutę miała coraz większe problemy z utrzymaniem się przy piłce. Jakby tego było mało w 25. minucie boisko z powodu kontuzji musiał opuścić jeden z filarów drużyny „Pasów” – Jakub Wójcicki. To zupełnie rozbiło blok defensywny krakowian. W 35. minucie, prawą stroną boiska, na pełnej szybkości akcję oskrzydlił Łukasz Madej. Po dośrodkowaniu w pole karne ze stoickim spokojem piłkę w siatce umieścił niekryty przez nikogo Morioka i Śląsk prowadził 2:0.
W pierwszych minutach drugiej połowy gra Cracovii wyglądała jeszcze gorzej. – Cieszymy się, że sezon dobiega już końca. Z meczu na mecz nasza gra wygląda gorzej. Myślę, że każdemu z nas przyda się odpoczynek – powiedział po meczu Grzegorz Sandomierski, bramkarz Cracovii. Śląsk dominował w środku pola, gdzie wyróżniał się Madej. Bardzo dobrze radzili sobie obrońcy, a z prawej strony przyzwoicie uzupełniali się Mario Engels z Dankowskim. W 62. minucie do głosu doszli goście, których interwencją sezonu zatrzymał Pawełek. Najpierw po strzale głową Krzysztofa Piątka piłka odbiła się od słupka, przy dobitce strzał napastnika „Pasów” odbił Pawełek, a uderzenie Erika Jendriska golkiper Śląska zatrzymał na linii bramkowej. Wynik mógł jeszcze zmienić Morioka, ale po jego strzale z 18 metra piłka przeleciała obok słupka.
Śląsk w pełni kontrolował sytuacje na boisku, wygrał zasłużenie pojedynek i zapewnił sobie byt w Lotto Ekstraklasie. – Zrobiliśmy to co do nas należało. Dziękuję chłopakom za zaangażowanie – podsumował trener Śląska Jan Urban.

W ostatnim w tym sezonie spotkaniu Śląska zagra w Płocku z Wisłą. Mecz zostanie rozegrany w piątek, 2 czerwca o godz. 20.30.

Śląsk Wrocław – Cracovia 2:0 (2:0)

1:0 – Kamil Biliński 13′
2:0 – Ryota Morioka 35′
Śląsk Wrocław: Mariusz Pawełek – Kamil Dankowski, Piotr Celeban, Mariusz Pawelec, Augusto (71′ Mateusz Lewandowski), Aleksandar Kovacević, Mario Engels, Łukasz Madej (88′ Ostoja Stjepanović), Ryota Morioka, Robert Pich, Kamil Biliński (90′ Łukasz Zwoliński).
Cracovia: Grzegorz Sandomierski – Jakub Wójcicki (26′ Tomasz Brzyski), Hubert Wołąkiewicz, Piotr Polczak, Paweł Jaroszyński, Sebastian Steblecki (61′ Tomas Vestenicky), Damian Dąbrowski, Marcin Budziński, Mateusz Szczepaniak, Erik Jendrisek (76′ Hubert Adamczyk), Krzysztof Piątek.
Żółte kartki: Augusto, Aleksandar Kovacević (Śląsk) oraz Hubert Wołąkiewicz, Krzysztof Piątek, Erik Jendrisek, Marcin Budziński (Cracovia).
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń).
Widzów: 11 867

Autorzy: Antonina Jankowska, Jakub Jędrzejak

Zdjęcie: Krystyna Pączkowska / WKS Śląsk Wrocław S.A.
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł„Panna Nikt” [RECENZJA]
Następny artykułPLAS 2.0 – uniwersytecka rywalizacja
Materiały redakcyjne, tworzone wspólnie oraz pojedyncze materiały przygotowane przez studentów Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, którzy nie współpracują regularnie z "Nowym Dziennikarstwem".