Po niepowodzeniu w Pucharze Europy, koszykarki Ślęzy Wrocław rozgromiły PGE MKK Siedlce 91:60. Z kolei koszykarze Śląska Wrocław po raz kolejny przegrali ligowy mecz, tym razem derbowy z Zetkamą Doral Nysą Kłodzko 72:88.

 

Kilka dni po odpadnięciu z europejskich pucharów, podopieczne Arkadiusza Rusina zdeklasowały swoje rywalki. Jedynie w I kwarcie gospodynie nawiązywały rywalizację, a nawet zakończyły tę część gry z jednopunktowym prowadzeniem. Ale to wszystko na co było stać Kłodzko w tym spotkaniu. W budowaniu przewagi bardzo pomogła Sharnee Zoll-Norman, która zdobywała ważne punkty, jednocześnie asystując innym zawodniczkom swojego zespołu.

Do przerwy przewaga wzrosła do 12 „oczek”, a w III kwarcie nawet do 29! W ostatniej części gry Ślęza już nie musiała się aż tak bardzo wysilać i spokojnie kontrolowała mecz. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 91:60.

– Spodziewałem się trudnych zawodów i takie one były na początku. Później zmieniliśmy styl grania, nasza obrona strefowa wybiła trochę rywalki z rytmu. Cały czas mieliśmy ponad cztery faule jako zespół i musieliśmy szukać zmian w defensywie. Najważniejsze, że podnieśliśmy się po trudnym meczu w Pucharze Europy. Skończyliśmy z rozgrywkami międzynarodowymi i teraz skupiamy się tylko na lidze polskiej i Pucharze Polski, który odbędzie się już w przyszłym tygodniu. Cieszę się, że mogliśmy dziś pograć szerokim składem. To samo będzie potrzebne w Gdyni – mówił po meczu trener Ślęzy, Arkadiusz Rusin.

Wrocławianki w dobrych nastrojach będą się teraz przygotowywać do turnieju finałego rozgrywek Pucharu Polski, które startują w piątek.


PGE MKK Siedlce – Ślęza Wrocław 60:91 (18:17, 10:23, 14:31, 18:20)

PGE MKK: Katarzyna Trzeciak 16, Oksana Mołłowa 12, Magdalena Parysek-Bochniak 12, Kristina Alikina 11, Wiktorija Kondus 5 (1), Paulina Żukowska 3, Latinka Dusanić 1, Tetiana Gejw, Agata Stępień, Samantha Lapszynski.

Ślęza: Marissa Kastanek 20 (4), Karina Szybała 14 (1), Kourtney Treffers 14, Agnieszka Kaczmarczyk 10, Tijana Ajduković 9, Sharnee Zoll-Norman 8, Klaudia Sosnowska 7 (1), Zuzanna Sklepowicz 6, Sonia Ursu 3, Janis Ndiba.

***

Bardzo ważny mecz przegrali koszykarze Śląska Wrocław. Tym razem w derbach Dolnego Śląska nie dali rady Nysie Kłodzko. Była drużyna Radosława Hyżego zwyciężyła 88:72. Wrocławianie nie zaczęli dobrze 2018 rok, ponieważ to już ich druga porażka w przeciągu tygodnia. Na początku spotkania przyjezdni kompletnie sobie nie radzili z Tomaszem Stępniem, który w I kwarcie rzucił 11 punktów.

Śląsk bardzo słabo grał w ataku, rzucając zaledwie 25 „oczek” w pierwszej połowie. Niestety im dalej, tym różnica punktowa wrastała. W pewnym momencie wyniosła ona już 21 punktów i odrobienie takie straty było praktycznie niewykonalne. Mimo wszystko w ostatnie kwarcie przyjezdni nie mając nic do stracenia i grając na większym luzie odrobili nieco stratę, ale na nic więcej ich w tym spotkaniu nie było stać. O zwycięstwie Kłodzka zadecydowała przede wszystkim lepsza organizacja gry i zespołowość. Gospodarze mieli łącznie 20 asyst, przy tylko 10 Śląska.

 


Zetkama Doral Nysa Kłodzko – WKS Śląsk Wrocław 88:72 (18:11, 23:14, 21:16, 26:31)

Zetkama Doral Nysa: Stępień 23, Rutkowski 19, Kasiński 10, Kowalski 8, Wojciechowski 8,Kulon 7, Jodłowski 5, Kliniewski 4, Sanny 4.

Śląsk: Dziewa 17, Mroczek-Truskowski 17, Grzeliński 15, Bluma 8, Musiał 7, Pławucki 5, Michałek 3, Kutta 0, Ratajczak 0

 


Autor: Marcin Małyszka
Zdjęcie: Paweł Kucharski / Ślęza Wrocław