W pierwszym meczu po nowym roku i jednocześnie ostatnim pierwszej rundy Energa Basket Ligi Kobiet Ślęza Wrocław podejmie Energę Toruń. Popularne Katarzynki dzięki lepszemu bilansowi punktowemu zajmują pozycję wyżej w tabeli od Ślęzy.

Po krótkiej przerwie rozgrywki EBLK wracają do gry. Ślęza zmierzy się na własnym parkiecie z bezpośrednimi rywalkami o czołowe lokaty – Energą Katarzynkami Toruń. Oba zespoły dobrze zakończyły poprzedni rok, wygrywając swoje spotkania. Ślęza pokonała w Derbach Dolnego Śląska CCC Polkowice 54:51, a torunianki zwyciężyły po dogrywce z krakowską Wisłą 94:86.

Trafione wzmocnienia

Przed bieżącym sezonem do Torunia ściągnięto Nirre Fields. Kanadyjka miała być najważniejszym wzmocnieniem Energi i jak się okazało był to bardzo celny strzał na rynku transferowym. Rzucająca zdobyła do tej pory 182 punkty, co jest piątym najlepszym wynikiem w lidze.

Dobrym posunięciem było również sprowadzenie Laury Svaryte. Litwińska skrzydłowa, dzięki 76 zbiórkom w obronie jest jedną z najlepszych w lidze pod tym względem.

Wyróżniającą się postacią jest także była koszykarka CCC Polkowice – Angelika Stankiewicz. Polka jest jedną z najlepiej odnajdujących się zawodniczek w lidze za linią trzech punktów.

Ślęza nie odstaje

Wrocławianki w wymienionych rankingach nie wypadają wiele gorzej. Za zdobywanie punktów dla żółto-czerwonych nie jest odpowiedzialna jedna zawodniczka. Wiodącymi liderkami są Taisiia Udodenko oraz Terezia Palenikova.

W obronie w Ślęzie góruje Cierra Burdick, która odstaje zaledwie trzema zbiórkami  od Svaryte. Tyle samo celnych rzutów za trzy – 22, co Stankiewicz ma Marissa Kastanek.

Znaczną różnicę na korzyść wrocławianek widać za to w asystach. Najwięcej ostatnich podań w Ślęzie – 60 posiada Sydney Colson. Najlepiej asystującą wśród torunianek jest Katarzyna Trzeciak, ale rozgrywająca zanotowała ich zaledwie 36.

Gra na dwóch frontach

Szeroka kadra Katarzynek znacząco pomogła w rotacji zespołem. Zespół Stefana Svitka gra jednocześnie w rozgrywkach EuroCup Woman, gdzie zajął drugie miejsce w grupie. Po awansie do play-offów uległ w pierwszym spotkaniu na wyjeździe francuskiemu Nantes 79:86, ale torunianki czeka jeszcze mecz rewanżowy.

Oba zespoły na pewno nie odpuszczą do końca spotkania. Energa przyjedzie do Wrocławia trzy dni po meczu w europejskich pucharach, przez co może być lekko przemęczona. Początek starcia już w niedzielę – 6 grudnia o godzinie 16.00 w Wielofunkcyjnej Hali Sportowej AWF.


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcie: Michał Rygiel / Ślęza Wrocław