Przeciwniczkami wrocławianek będą koszykarki Atomeromu KSC Szekszard. Spotkanie już w środę – 10 stycznia o godzinie 19, jak zawsze, w hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim.

Przed rewanżem w lepszej sytuacji położona jest drużyna Ślęzy. Podopieczne Arkadiusza Rusina wygrały na wyjeździe 77:72 i z dobrymi nastrojami wróciły do stolicy Dolnego Śląska. Kluczową dla losów starcia okazała się druga kwarta (wrocławianki były w niej lepsze o 13 oczek).

Do triumfu Ślęze poprowadził duet Sonia-Ursu-Sharnee i Zoll-Norman, zdobywając łącznie aż 40 punktów dla swojej drużyny. Należy jednak pamiętać, że zawodniczki z Szekszradu, to bardzo dobry zespół, który z pewnością jeszcze nie złożył broni. Swoich rywalek stara się nie lekceważyć Ursu:

– Chciałabym pogratulować rywalkom, bo Szekszard to silny zespół. Przyjechałyśmy przygotowane do tego spotkania. W każdym meczu obrona to klucz do naszego sukcesu. Przystąpiłyśmy do tego pojedynku z myślą o zwycięstwie, ale było kilka trudnych momentów, kiedy rywalki wracały do gry. Wiem, że w drugim meczu, we Wrocławiu, one będą jeszcze silniejsze. Będzie ciężko w rewanżu, wszystko jest możliwe w koszykówce. Wiem jednak, że damy z siebie wszystko i nasza obrona da nam kolejne zwycięstwo.

Każda czteropunktowa porażka będzie premiować Ślęzę do awansu do kolejnej fazy. Promocję może dać również pięciopunktowa przegrana, ale odniesiona stosunkiem niższym niż 72:77. Wszyscy jednak liczymy na zwycięstwo.


Autor: Dominik Kołodziej
Zdjęcie: Paweł Kucharski/ Ślęza Wrocław

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKup winyl
Następny artykułStudencie, musisz się zameldować! Teraz możesz – elektronicznie
Materiały redakcyjne, tworzone wspólnie oraz pojedyncze materiały przygotowane przez studentów Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, którzy nie współpracują regularnie z "Nowym Dziennikarstwem".