Wrocławianki przegrały drugie spotkanie z rzędu z Artego Bydgoszcz 61:67, choć prowadziły nawet jedenastoma punktami, lecz wtedy serię 16-0 zaliczył zespół Tomasza Herkta. W rywalizacji półfinałowej jest remis 2-2. Ostatnie piąte spotkanie odbędzie się w niedzielę w Bydgoszczy.

Trzeci mecz półfinału zakończył się porażką Ślęzy Wrocław z Artego Bydgoszcz 79:85. Mimo tego to wrocławianki wciąż prowadziły w rywalizacji 2-1. By myśleć o finale, musiały wygrać jeszcze jedno spotkanie.

Powoli, powoli…

Spotkanie rozpoczęło się, podobnie jak wczoraj, od wygranego rzutu sędziowskiego przez Artego. Bynajmniej na tym podobieństwa się nie skończyły. Pierwsze punkty dla wrocławianek zdobyła Tijana Ajduković. Jednak tym razem to Ślęza objęła prowadzenie, choć na krótko, bo Jennifer O”Neill trafiła zza łuku (3:2). Potem rozpoczęła się seria niecelnych rzutów na oba kosze, którą przerwała rozgrywająca Artego. Wrocławianki popełniły dwa błędy, jednak Karina Szybała szybko doprowadziła do remisu, rzucając za trzy (5:5). Obrona Ślęzy wciąż zostawiała luki, które umiejętnie wykorzystywały przeciwniczki. Trener Arkadiusz Rusin wpuścił na boisko Kourtney Treffers i Marissę Kastanek. Mimo to Artego zdobyło trzypunktową przewagę (10:7), a Ślęza nadal gubiła się w ataku. Po przewinieniu Dragany Stanković, Kourtney Treffers rzuciła dwa osobiste, a gdy niesportowo faulowała Agnieszka Szott-Hejmej, nie spudłowała Tania Perez i Ślęza wyszła na prowadzenie (11:10). W następnej akcji Elina Dikeoulakou dołożyła od siebie trzy punkty. Mocna obrona w wykonaniu zespołu Arkadiusza Rusina opłaciła się, bo zawodniczki przechwyciły i zdobyły kolejne dwa punkty. I choć w ostatniej akcji trafiła jeszcze Jennifer O’Neill, to Ślęza i tak schodziła na przerwę z czteropunktowym prowadzeniem (16:12).

Wrocławianki w natarciu

Drugą kwartę otworzyła akcja dwa plus jeden Deneshy Stallworth. Wcześniej niecelnie rzucały wrocławianki. Jednak to je zmotywowało i nie tylko zdobyły kolejne punkty, ale również wymusiły błąd ataku Artego. Jedynym słabszym elementem ich gry były niedokładne podania. Mimo to wrocławianki grały skutecznie w ofensywie (25:21).  Gdy wrocławianki wyszły na sześciopunktowe prowadzanie (29:23), o czas poprosił Tomasz Herkt. Po przerwie zza łuku trafiła Elżbieta Międzik, a z gry punkty dołożyła Jennifer O’Neill (28:29). Arkadiusz Rusin zareagował natychmiast i również wziął czas. Po tym gra jego zawodniczek poprawiła się, szczególnie w defensywie. Po dwóch przechwytach zdobyły punkty z kontrataku. Niestety pod koniec kwarty Agnieszka Kaczmarczyk potknęła się i niefartownie sfaulowała Justynę Żurowską-Cegielską. Ta wykorzystała jeden rzut osobisty i na tym skończyło się zdobywanie punktów w tej kwarcie. Ślęza prowadziła dwoma koszami (33:29).

Kourtney Treffers

Trójkowy koniec kwarty

Po zmianie stron pierwsze punkty zdobyła Denesha Stallworth, lecz Karina Szybała również trafiła z gry. Po osobistych Sharnee Zoll-Norman i dobrej postawie Kourtney Treffers zarówno w obronie, jak i w ataku, Ślęza prowadziła 41:35. Ponadto świetna defensywna postawa zawodniczek Rusina zmuszała Artego do błędów. W obronie blokiem popisała się Dragana Stanković, która w dalszej części akcji pod koszem Ślęzy zdobyła punkty dla swojego zespołu (41:39). Przewaga wrocławianek stopniała, więc ich trener wziął czas na żądanie. Potem nie nastąpiło żadne przełamanie ze strony Ślęzy, ponadto Artego odrobiło straty i przegrywało już tylko jednym punktem (41:42), a po rzucie Justyny Żurowskiej-Cegielskiej, wyszło na prowadzenie (43:42). Jakby tego było mało, wrocławianki popełniły błąd kroków i znów musiały się bronić. I tu akurat zasługuje na pochwałę Sharnee Zoll-Norman, która skutecznie zablokowała Julie McBride podczas rzutu za trzy punkty. Co więcej, w następnej akcji sama trafiła trójkę (45:43), jakby na złość rozgrywającej Artego. Pod koniec kwarty na boisku zrobiło się jeszcze bardziej gorąco, bo zza łuku rzuciły Karina Szybała i Elina Dikeoulakou. Łotyszka dodatkowo w ostatnich sekundach trafiła z gry i Ślęza po trzeciej kwarcie prowadziła pięcioma punktami (50:45).

Wystarczyła chwila dekoncentracji

Ostatnie dziesięć minut nie mogło zacząć się lepiej dla Ślęzy. Kourtney Treffers zdobyła trzy punkty (akcja dwa plus jeden), a Artego nie trafiło. Wrocławianki grały bardzo dobrze, skutecznie w ataku i agresywnie w obronie. Bydgoszczanki były bezradne wobec tego, co pod ich koszem wyprawiała Kourtney Treffers. Dzięki jej świetnej dyspozycji, Ślęza prowadziła jedenastoma punktami (59:48). Jednak gdy tylko na chwilę odpuściła zawodniczkom Artego, te odrobiły aż dziesięć punktów (59:58). Oczywiście wtedy trener wrocławianek zareagował i poprosił o czas. Na nic się to zdało, bo Dragana Stanković trafiła spod kosza i to Artego znowu prowadziło i to różnicą czterech punktów (63:59). Ślęza miała spore problemy w ataku, popełniała błędy i nie trafiała. Dwie minuty przed końcem to wciąż Artego miało na koncie więcej (64:61). Przez półtorej minuty nikt nie trafił żadnego kosza. Ślęza miała tylko 29. sekund, a przegrywała trzema punktami. Niestety nie udało jej się zdobyć punktu, a szansę na finał coraz bardziej się oddalały. Karina Szybała popełniła taktyczny faul, więc rzuty miała Julie McBride (65:61). Ślęza chciała jeszcze za wszelką cenę odrobić straty i wtedy stało się najgorsze Dragana Stanković zablokowała Tanię Perez i  przegrana Ślęzy była już oczywista. Dodatkowo Stanković trafiła  jeszcze dwa punkty, powiększając przewagę nad wrocławiankami. Ostatecznie Artego Bydgoszcz wygrało 67:61, doprowadzając do remisu w rywalizacji półfinałowej 2-2.

– Walka toczy się do ostatnich minut. Co prawda miałyśmy przewagę, ale ciężko było ją utrzymać. Będziemy walczyły do samego końca. Jesteśmy na to przygotowane. Pojechałyśmy tam i wygrałyśmy dwa mecze. Równie dobrze możemy wygrać następny – mówi Karina Szybała, zawodniczka Ślęzy Wrocław.

Kolejne spotkanie odbędzie się ponownie w Bydgoszczy, w niedzielę 22 kwietnia o godzinie 18:00.


Ślęza Wrocław – Artego Bydgoszcz 61:67 (16:12, 17:17, 17:16, 11:22)

Ślęza: Kourtney Treffers 15, Elina Dikeoulakou 13, Sharnee Zoll-Norman 12, Tijana Ajduković 9, Karina Szybała 8, Tania Perez 4, Klaudia Sosnowska, Agnieszka Kaczmarczyk, Agnieszka Majewska, Marissa Kastanek.

Artego: Dragana Stanković 19, Denesha Stallworth 17, Jennifer O’Neill 15, Justyna Żurowska-Cegielska 9, Elżbieta Międzik 6, Julie McBride 1, Agnieszka Szot-Hejmej, Julia Adamowicz.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcia: Paweł Kucharski / Ślęza Wrocław