Podczas meczów Ślęzy Wrocław nie zobaczymy już Soni Ursu. Koszykarka rumuńsko – koreańskiego pochodzenia rozwiązała kontrakt z klubem za porozumieniem stron.

Zaliczana do I składu ligi rumuńskiej w ubiegłych latach, reprezentantka Mistrzostw Europy, a od bieżącego sezonu zawodniczka Ślęzy Wrocław. 27 lutego, po rozwiązaniu kontraktu za porozumieniem stron, Sonia Ursu opuściła drużynę.

 – Sonia pomogła nam na tyle, na ile mogła. W końcówce sezonu, w najważniejszych meczach potrzebujemy wzmocnień, zawodniczki ukształtowanej, z doświadczeniem – mówi Arkadiusz Rusin, trener Ślęzy.

Nosząc żółto – czerwone barwy rozegrała 16 meczów w lidze polskiej, 1 w Pucharze Polski i 7 w Pucharze Europy. Łącznie w ciągu 24 spotkań zdobyła dla swojej drużyny 113 punktów.

-Nie tak dawno pojawiała się szansa, żeby pozyskać Elinę Dikeoulakou. Jej dwa dotychczasowe występy potwierdziły, że jest przydatna dla naszego zespołu. Nie ma sensu oszukiwać inne zawodniczki, trzymać je w zespole i były sfrustrowane. Tym bardziej, jeśli mogą się realizować gdzie indziej. Rozmawialiśmy z Sonią, nie pozostało między nami nic niewyjaśnionego. Życzymy jej jak najlepiej – zapewnia szkoleniowiec mistrzyń Polski.

Kolejny mecz odbędzie się jutro (środa, 28.02.2018), ale już bez wyżej wspomnianej zawodniczki. Wrocławianki podejmą  JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec o godz.18.00 przy Stadionie Olimpijskim.


Autor: Karolina Szachniewicz
Zdjęcie:mat. pras.

- POLECAMY -
Eleven Bike Fest