Moda na zero waste trwa, a o przemyślanych zakupach mówi się coraz częściej. Ludzie zwracają już nie tylko uwagę na ceny czy metkę, ale także na to skąd pochodzi dany produkt i jak jest wykonany. Coraz więcej osób decyduje się na kupowanie w second handach czy wypożyczanie ubrań. Takie miejsce jest również we Wrocławiu. Kiedy potrzebujemy stroju na specjalną okazję z odsieczą przychodzi Wypożyczalnia sukienek Zadzieram Kiecę i Lecę.

Wolimy kupować mniej, ale lepiej, niż wybierać byle co. Jest to zbawienne nie tylko dla naszego portfela czy naszej szafy, ale także dla planety. Jednak wciąż chcemy wyglądać ładnie i elegancko na różne okazje, a czasami za sukienkę, którą założymy tylko raz, trzeba zapłacić nawet 1000 zł. W takich sytuacjach z pomocą przychodzi Wypożyczalnia sukienek Zadzieram Kiecę i Lecę. Miejsce funkcjonuje już od lipca 2018 roku przy ul. Probusa 6 we Wrocławiu i oferuje ponad 200 sukienek w różnych kolorach, krojach i rozmiarach, zarówno dla młodszych, nieco starszych, kobiet w ciąży, jak i dla matek i córek. Można tam znaleźć prawdziwe markowe perełki, za które normalnie zapłacilibyśmy kilkaset złotych.

– Pomysł na własny biznes był od dawna, ale długo brakowało mi odwagi. Nagle, ze swoich własnych potrzeb, wpadł mi do głowy pomysł wypożyczalni. Było to w styczniu 2018 i już w lipcu wypożyczalnia była otwarta – opowiada Magdalena Górecka, właścicielka i założycielka miejsca. – Mam tutaj sukienki są na każdą okazję: na wesela, studniówki, sylwestra, imprezy tematyczny, gale, koncerty czy zwykłe imprezy albo randki – dodaje.

Jak wygląda proces wypożyczenia? W salonie wybieramy sukienkę. Modele są gotowe do założenia, z salonu wychodzą w pokrowcach na wieszaku. Cena jest zależna od wartości i modelu sukienki, zazwyczaj w granicach od 100 do 250 zł za kreacje, które są warte nawet 1500zł. Po imprezie oddajemy sukienkę, a czyszczenie zostawiamy już w gestii salonu. Stroje można wypożyczyć w dniach czwartek- poniedziałek, inny termin wypożyczenia trzeba wcześniej ustalić z właścicielką.


– Kobieta nie pójdzie dwa razy w tej samej kreacji na imprezę. Poza tym zmienia się moda, nasz gust, nasze proporcje no i lubimy mieć coś nowego czasami. Ja daję kobietom możliwość poczuć się inaczej za o wiele niższą cenę. Z mężczyznami jest inaczej. Każdy mężczyzna ma, albo powinien mieć, jeden dobrze skrojony garnitur. Zmieni koszule, krawat albo muchę i już wygląda „inaczej ” – mówi Magdalena Górecka.

Nie chodzi jednak tylko o to, żeby wyglądać lepiej za mniej. Jest to też bardzo ekonomiczne rozwiązanie, sprzyjające ochronie środowiska. Przemysł odzieżowy jest jednym z tych sektorów, który najbardziej zatruwa naszą planetę. Ile razy zdarzało się tak, że kupiłyśmy sukienkę na wesele czy sylwestra, założyłyśmy ją raz i później tylko zajmowała miejsce w szafie? Wypożyczalnia sukienek daje tym ubraniom drugie życie i daje szansę nam, żeby wyglądać wyjątkowo. Jest to bardzo popularna praktyka chociażby w Stanach Zjednoczonych, nawet największe gwiazdy wypożyczają sukienki, biżuterię czy torebki na wielkie gale. Może niedługo i Polki przywykną do wypożyczania, zamiast kupowania.

– Bardzo modne jest wypożyczanie aut, rowerów, apartamentów itd. Liczę, że wypożyczalnie ubrań również staną się modne i nikt nie będzie czuł obciachu wchodząc do takiego miejsca. Pamiętacie jak w filmie Seks w wielkim mieście asystentka Carrie Bradshaw wypożyczała sobie markowe torebki? Z ubraniami na szczególne okazje może być podobnie. W końcu prawdziwie wyjściową sukienkę i tak prawdopodobnie założymy, w najlepszym przypadku, kilka razy w życiu – tłumaczy Magdalena Górecka.

Podobnie jak kupowanie w second handach, tak i wypożyczanie ubrań nie powinno nikogo zawstydzać, a raczej napawać dumą, że dajemy tym ubraniom drugie życie. Po drugie, nie trzeba przejmować się ich przechowywaniem i ponosić dodatkowych opłat za konserwację takich rzeczy. Właścicielka wypożyczalni sukienek zapewnia, że chce łamać stereotypy i pokazać, że wypożyczanie ubrań to norma i nawet może stać się modne.


– Moimi klientki są zarówno nastolatki, jak i Panie które są już babciami. Są to kobiety świadome tego, że to miejsce jest z korzyścią dla ich portfela oraz dla dobra środowiska. Ale moje miejsce jest również dla mężczyzn, którzy wchodzą ze swoimi kobietami i wiedzą, ze w Kiecy trudny wybór kreacji się skończy, bo ich kobiety zazwyczaj wychodzą z zarezerwowaną wcześniej sukienką – mówi Magda Górecka. – Wypożyczanie jest po prostu fajne. Wyglądamy bardzo dobrze, mamy w portfelu wiecej pieniędzy i dbamy o środowisko. Zero waste to jest to, co uwielbiam – dodaje.


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcie: Oficjalny facebook wypożyczalni