Przed nami tak zwany klejnot w koronie Formuły 1. Grand Prix Monako to wyjątkowy weekend zarówno dla kierowców jak i kibiców. Kto okaże się najszybszy na ciasnych ulicach Monte Carlo?

Tor w Monako jest najkrótszy w całym kalendarzu Formuły 1. Jedno okrążenie to dystans 3,337 kilometra, jednak ta niezwykle krótka pętla skrywa w sobie wiele trudnych miejsc i nie pozwala kierowcom na najmniejsze błędy. To na tym torze znajduje się najwolniejszy zakręt w całym cyklu Formuły 1. Nawrót obok kasyna, bolidy pokonują z prędkością zaledwie 50 km/h. Jest to również jedyne Grand Prix w roku, które zaczyna się już w czwartek. To wtedy odbywają się pierwsze treningi. W piątek kierowcy mają przerwę, a reszta weekendu jest już planowana bez zmian względem innych wyścigów.

Wszechobecne bogactwo

Monako to miejsce w którym można poczuć jak globalnym zjawiskiem jest Formuła 1. Na wyścig zjeżdżają się gwiazdy światowego kina, muzyki czy show-businessu. W trakcie weekendu odbywa się mnóstwo pokazów mody oraz imprez pełnych przepychu. Monte Carlo to również miejsce zamieszkania większości kierowców obecnej stawki. Można więc stwierdzić, że jest to domowe Grand Prix całej Formuły 1 i najlepiej obrazuje otoczkę sportów motorowych.

Faworyt jest tylko jeden

Trudno sobie wyobrazić, że ktoś będzie w stanie przerwać fantastyczną passę Mercedesa. Srebrne strzały od początku sezonu imponują formą, a jeśli zdarzają się jakiekolwiek braki szybkościowe nadrabiają je znakomitą strategią. Tor w Monako wydaje się być idealnie skrojony pod tegoroczny model bolidu niemieckiej ekipy. Mercedesy nie mają sobie równych na wolnych i ciasnych zakrętach dzięki znakomitej przyczepności i pakietowi aerodynamicznemu. Ulice Monte Carlo to najciaśniejsze i najwolniejsze odcinki w całym sezonie i już to sugeruje nam, co nas czeka. Każdy inny wynik niż zwycięstwo Lewisa Hamiltona lub Valtteriego Bottasa będzie sensacją.

Nadzieja dla Red Bulla?

W poprzednich kilku sezonach wyścigi w Monako były jedną z niewielu szans Red Bulla na bycie najszybszym bolidem w stawce. Tym razem może być im trudno rywalizować z Mercedesem, ale mają sporą szansę na wyprzedzenie Ferrari. Trzeci sektor toru w Barcelonie, który jest najlepszym prognostykiem przed Monte Carlo, pokazał, że Max Verstappen i Pierre Gasly ustępowali tylko kierowcom Mercedesa. Ferrari ma problemy na wolnych zakrętach i charakterystyka toru w Monako raczej nie będzie sprzyjać ich samochodom. Jeśli Verstappen nie będzie popełniał błędów tak jak w poprzednich latach, to może być jedynym, który będzie w stanie zagrozić Hamiltonowi i Bottasowi.

Kubica w środowisku naturalnym

Nawet najwybitniejsi specjaliści nie są w stanie wyjaśnić co tak naprawdę dzieje się w Williamsie. To, że Robert Kubica w zdecydowany sposób przegrywa jak do tej pory ze swoim kolegą z zespołu ma wiele przyczyn. Inaczej skonstruowane bolidy oraz błędy Polaka sprawiają, że jak na razie jest to bardzo smutny sezon dla polskich kibiców. Jeśli gdzieś szukać okazji na przełamanie to właśnie w Monako. To tam Kubica zaliczył kilka najbardziej imponujących przejazdów w swojej karierze. Sprzęt jaki teraz posiada z pewnością nie ułatwi mu zadania, ale warto być choćby niewielkim optymistą.

Plan weekendu

Czwartek 23 maja:
I trening: 11:00
II trening: 15:00

Sobota 25 maja:
III trening: 12:00
Kwalifikacje: 15:00

Niedziela 26 maja:
Wyścig: 15:10


Autor: Grzegorz Krawczyk
Zdjęcie: Instagram