Praca, szkoła, nauka, obowiązki — życie dzisiaj to ciągły pośpiech, stres i gonitwa. Warto jednak zwolnić na chwilę, odetchnąć i zastanowić się, czy to do czego dążymy wymaga od nas takich poświęceń — nie ma na to lepszego dnia niż Dzień Powolności.

Światowy Dzień Powolności to święto hołdujące łacińskiej sentencji festina lente, czyli spiesz się powoli. Narodził się on (oczywiście) we Włoszech, kraju, w którym popołudniowa siesta jest nieodłączną częścią dnia. W XX wieku w miejscowości Bra, w regionie Piemont, powstało stowarzyszenie Acigola, którego założycielem był dziennikarz Carlo Petrini. Członkowie tej grupy na początku domagali się powolnego spożywania posiłków, tak aby można było delektować się jedzeniem i czerpać z niego radość. Wkrótce idea ta zyskała na popularności, a małe stowarzyszenie rozrosło się i dziś swoich zwolenników ma również poza granicami Włoch, m.in. w Polsce — Slow Food działa w naszym kraju od 2002 roku.

Sam Dzień Powolności swoje początki ma w 2007 roku — Bruno Contigniani (obiecujący menadżer, ale i także pracoholik) założył stowarzyszenie The Art Of Living Slowly. Ideą tej grupy było unikanie pośpiechu i stresu dzięki czemu możliwe było poprawienie jakości życia. Symbolem The Art Of Living Slowly jest ślimak.

Dziś dzień ten jest obchodzony w całych Włoszech — ideologia Slow Food rozrosła się także na inne sfery życia, a do celebrowania tego święta zachęcają nawet włoskie władze. Z tej okazji w poprzednich latach można było uczestniczyć w Powolnym Biegu, gdzie zwycięzcą była ostatnia osoba na mecie, z kolei w Mediolanie można było posłuchać poezji Dantego odczytywanej przez włoskiego polityka Vittorio Sgarbiego. Włosi zachęcani są do zwiedzania mniej znanych zabytków, spotykania się na placach czy choćby do zwykłego popijania kawy w kawiarniach.

Wydarzenia związane z tym dniem odbywają się również w innych dużych miastach takich jak Nowy Jork, Londyn czy Paryż. Wolontariusze rozdają przechodniom ulotki z dekalogiem powolnego życia.

 

Jak więc żyć wolno?

1) Wstań wcześniej niż zwykle, choćby 5 minut. Będziesz miał więcej czasu na makijaż/golenie się, zjedzenie śniadania.
2) Czekasz w kolejce w sklepie albo u lekarza? Nie denerwuj się, tylko porozmawiaj z innymi towarzyszami, albo zaplanuj swój wieczór.
3) Jeśli idziesz do baru na kawę albo na piwo pamiętaj, aby pozdrowić barmana i delektować się spożywanym trunkiem.
4) Pisząc smsa nie używaj skrótów i symboli.
5) Unikaj (jeśli to możliwe) robienia dwóch rzeczy w tym samym czasie – np. jedzenie i oglądanie telewizji, rozmowa przez telefon/praca na komputerze.
6) Zapiszmy się do pobliskiej siłowni, szkoły a nie po drugiej stronie miasta.
7) Nie zapełniaj swojego kalendarza na maksa, naucz się czasem odmawiać – będziesz miał więcej chwil dla siebie i rodziny.
8) Czasami zaszalej i nie rób obiadu, tylko zamów jedzenie do domu.
9) Róbmy zakupy w lokalnym sklepie, nawet jeśli wyniesie nas to trochę drożej.
10) Zamiast podjeżdżać samochodem pod same drzwi restauracji albo kina, wybierz spacer.
11) Wieczorem poczytaj gazetę zamiast skakać pilotem po kanałach.
12) Ciesz się życiem w swoim mieście, nieważne jakie by było.
13) Jeśli masz 15 dni urlopu to 10 wykorzystaj na wakacje, a 5 pozostałych na odpoczynek/regenerację.
14) Przestań powtarzać „Nie mam czasu”!


Tekst: Hanna Galik
Zdjęcie: pixabay.com