Zdarzyło Wam się przysnąć w czasie wykładu lub podczas pracy? To nic złego! Według japońskich badań, krótki sen podczas pracy pozwala na regenerację organizmu. Drzemka od 15 do 30 minut odświeża umysł i odpręża ciało. Zmniejsza się poziom stresu, zwiększa nasza kreatywność i produktywność. W wielu krajach ucinanie sobie drzemki w pracy jest mile widziane, a nawet gwarantowane przez prawo. W Światowy Dzień Drzemki w Pracy, przypadający na 12 marca, o spaniu w pracy słów kilka.

Sjesta to zakorzeniona w kulturze południowej Europy drzemka w ciągu dnia. W Hiszpanii obowiązuje ona od godziny 14:00 do 17:00 i w tym czasie życie miasta zamiera. Wynika to z warunków klimatycznych – po godzinie 13 upał staje się nie do zniesienia. Jedynym sposobem by przetrwać piekielne temperatury, to przespać tę porę dnia.

spanie, siesta, sjesta, Hiszpania

W Chinach drzemka w pracy jest zagwarantowanym przez konstytucję prawem pracownika. W Japonii sen w trakcie dnia ma swoją nazwę – inemuri i nie jest postrzegany w kategoriach drzemki czy odpoczynku, lecz czynności społecznej, integrującej, np. pracowników firmy, studentów czy uczniów.

Inemuri można zrobić w każdym miejscu i o każdej porze dnia. Nawet w pracy. Przyłapanie na spaniu w pracy jest w Japonii akceptowane, a nawet mile widziane – stanowi oznakę wyczerpania ciężką pracą. Pracodawcy wiedzą, że po przebudzeniu pracownik wróci do swoich obowiązków z większą energią i zaangażowaniem.

spanie, sen, spanie w pracy, inemuri, Japonia

Również nasi zachodni sąsiedzi docenili wagę drzemki w pracy. W 2000 roku urząd miasta Vechta w Dolnej Saksonii (Niemcy) w ramach programu Powernapping zachęcał urzędników do spania w pracy, a nawet przygotował im do tego odpowiednie warunki. Pracownicy urzędu potwierdzili, że krótka drzemka poprawiła ich efektywność.

spanie, sen, spanie w pracy, strefa chilloutu, chillout, strefa relaksu, relaks, odpoczynek

Coraz częściej pozytywny wpływ drzemki w pracy doceniają również pojedyncze koncerny. Google, Nike, Time Warner czy redakcja Newsweeka zapewniają swoim pracownikom przerwę na sen. Tworzą w tym celu w miejscach pracy specjalne chill-out roomy, z wygodnymi fotelami do spania, przyciemnionym światłem i muzyką relaksacyjną.

Kto wie, może wkrótce i u nas przyjmie się ten zwyczaj i po przyłapaniu na drzemce w pracy będzie czekała na nas pochwała, a nie widok wiszącego nad nami niezadowolonego szefa?


Autor: Karolina Stachera
Zdjęcie: pexels.com / Min An