Podobno najlepszym lekarstwem na kaca jest śmierć, czerwone wino chroni przed chorobami, a mała ilość alkoholu przed snem sprawi, że rano obudzimy się wyspani. Sprawdziliśmy czy to prawdy czy mity.

Alkohol towarzyszy ludziom od zarania dziejów. Pierwsze wzmianki o winie i piwie pochodzą już z około 4000 r. p.n.e.  Jak większość wynalazków, alkohol powstał przypadkiem – w wyniku fermentacji winogron i ziarna jęczmiennego. Od tamtej pory ludzie nie potrafią się z nim rozstać i jest on jednym z najbardziej popularnych napojów świata. Aż do XX wieku alkohol można było znaleźć w podręcznych apteczkach, ponieważ uznawano go za lek na niektóre dolegliwości – ból, zmęczenie, czy stany lękowe. Oprócz funkcji psychologicznej i wspomagającej fizjologię organizmu, pełni on ważną rolę społeczną. Po lampce wina, czy dwóch kieliszkach wódki zdecydowanie łatwiej zawieramy nowe znajomości, integrujemy się z innymi i świetnie się bawimy. Nic dziwnego, że alkohol w niektórych krajach stał się narodowym trunkiem. Po najlepsze wino pojedziemy przecież do Francji, po piwo do Niemiec, a po whiskey do Szkocji. Taka popularność alkoholu przyczyniła się do powstania wokół niego wielu mitów, a naukowcy wciąż mają sprzeczne opinie na temat jego wpływu na organizm.

Oddziaływanie alkoholu na organizm

Alkohol oddziałuje na wszystkie układy w ciele człowieka – zaczynając od naczyń krwionośnych, poprzez skórę, układ pokarmowy, a kończąc na sercu. Wątroba jest najważniejszym organem, który odpowiedzialny jest za rozkładanie alkoholu i przez to jest najbardziej narażona na uszkodzenia. Przyczyny chorób wątroby są złożone i nie zawsze chodzi o ilość wypitego alkoholu. Ważnymi czynnikami są także geny, masa ciała i dieta. Musimy jednak uważać z przekraczaniem zalecanej dawki alkoholu, aby nie doprowadzić do jej dysfunkcji. Nie tylko wątroba musi intensywniej pracować na imprezie, ale także nasze serce. Po kilku kieliszkach wódki zaczyna ono bić znacznie energiczniej, ponieważ musi przepompować większą ilość krwi. Alkohol oddziałuje także na konkretne receptory w mózgu, odpowiedzialne za pamięć długotrwałą. Podczas picia duże stężenie alkoholu we krwi powoduje, że etanol blokuje w mózgu receptory, które przestają magazynować wspomnienia. To dlatego czasami nie pamiętamy, jak wróciliśmy do domu. Alkohol wpływa także na naszą równowagę, samokontrolę i podzielność uwagi. Po wypiciu kilku piw, często musimy przerwać jedną czynność, aby dobrze wykonać drugą.

Różnice w upijaniu się

Wpływ alkoholu na człowieka zależy od wielu czynników. Istnieje zasadnicza różnica w upijaniu się między kobietami a mężczyznami. Ważna jest nie tylko ilość wypitego alkoholu, ale również jego stężenie we krwi. Kobiety mają proporcjonalnie więcej tłuszczu w organizmie, a alkohol nie rozpuszcza się w tłuszczu. To oznacza, że kobieta pijąc w parze z mężczyzną będzie miała większe stężenie alkoholu w ciele, mimo wypitej takiej samej ilości trunku. Drugim, ważnym czynnikiem, który powoduje różnice w upijaniu się jest woda. Osoba, której ciało zawiera więcej wody będzie mniej pijana, ponieważ alkohol zostanie rozcieńczony. Budowa ciała odgrywa dużą rolę. Im więcej mamy mięśni, tym więcej wody i dzięki temu wolniej będziemy się upijać. Nie tylko dzięki mięśniom możemy więcej pić, ale również dzięki jedzeniu. Alkohol wchłania się głównie w jelicie cienkim. Jeśli w żołądku znajduje się jedzenie, czas dotarcia alkoholu do jelita znacznie się wydłuża. Enzym wątroby, który odpowiedzialny jest za rozkładanie alkoholu, występuje również w żołądku i dzięki znajdującemu się w nim jedzeniu może zacząć pracować. Alkohol zostaje tam na dłużej i jest od razu rozkładany. W mniejszym stopniu będziemy odczuwać skutki picia alkoholu, jeśli wcześniej zjemy solidny posiłek.

Skutki picia – czyli kac

Kac to nic innego jak stan zapalny organizmu. Wpływa on na mózg, spowalnia reakcje i powoduje ból głowy. To, czy dana osoba będzie miała kaca, czy też nie, uwarunkowane jest genetycznie. Za enzymy, które rozkładają alkohol w organizmie odpowiedzialne są geny. To dlatego ludzie dzielą się na takich, którzy rano zawsze cierpią z powodu kaca i takich, których dotyka on rzadko. Dla kaca wiek i płeć nie mają znaczenia. Każdy ma jednak swój sprawdzony sposób, aby dzień po imprezie powoli wrócić do żywych. Istnieją jednak dwa rozwiązania, które naukowcy postanowili zbadać. Pierwszym z nich jest zażycie przed imprezą suplementu z ogórecznika, który działa przeciwzapalnie. A drugim sposobem jest zjedzenie tłustego śniadania. Jedną z przyczyn kaca jest bowiem spadek glukozy, a tłusty posiłek powinien ją wyrównać. Przeprowadzono eksperyment z wykorzystaniem tych dwóch zasad. Podzielono badanych na dwie sześcioosobowe grupy, a każda z nich zastosowała wymienione wcześniej rady przed i po spożyciu takiej samej ilości alkoholu. W pierwszej grupie, która zażyła suplement z ogórecznika, aż 3/6 osób nie miało kaca. A w grupie, która na drugi dzień zjadła tłuste śniadanie, tylko 1/6 osób nie miała kaca. Żaden ze sposobów nie dał jednak 100% rezultatu. W tym wypadku sprawdza się powiedzenie: „Jeśli nie chcesz mieć kaca – nie pij zbyt wiele.”  Warto wiedzieć o tym, że niektóre alkohole powodują większego kaca niż inne. Wszystko zależy od sposobu ich wytwarzania. Komórki drożdży produkują nie tylko alkohol, ale również produkty uboczne. Są one odpowiedzialne za lepszy smak piwa, ale także potęgują kaca. Najgorszym alkoholem, biorąc pod uwagę te wytyczne, jest czerwone wino. Po przeciwległej stronie skali znajduje się czysta wódka, która nie zawiera żadnych produktów ubocznych. Chociaż kaca wywołuje sam alkohol, to substancje powstałe w wyniku fermentacji go pogłębiają.

Kieliszek czerwonego wina

Wiele osób twierdzi, że lampka czerwonego wina do obiadu jest wręcz wskazana. Po jej wypiciu zwiększa się elastyczność naczyń krwionośnych, co dobrze wpływa na serce. Te składniki wina, które są za to odpowiedzialne to polifenole. Pochodzą one z pestek winogron, ale występują również w innych produktach – ciemnej czekoladzie, orzechach włoskich, czy jabłkach. Żeby uchronić się przed chorobami serca, nie trzeba więc od razu sięgać po kieliszek czerwonego wina. Można korzystać z dobrodziejstw polifenoli także z innych źródeł. Niektóre osoby sięgają po alkohol także przed snem. Wprawdzie pomaga on zasnąć, ale to tylko złudne wrażenie. Pierwsza połowa snu jest głęboka, ale druga połowa będzie zdecydowanie płytka. Na drugi dzień zwykle nie pamiętamy, że się budziliśmy, ale z pewnością odczujemy skutki niespokojnie przespanej nocy.

Picie alkoholu ma zarówno wady i zalety. Powinniśmy pamiętać o tym, aby spożywać go w umiarkowanych ilościach, ponieważ jego nadmiar może prowadzić do powstania wielu chorób. Z powodu tak dużej popularności alkoholu, całkowita rezygnacja z picia jest trudna. Raz na jakiś czas dla towarzystwa, czy rozluźnienia można pójść na przysłowiowe piwko, albo wypić lampkę czerwonego wina do obiadu. Lekarze są jednak zgodni, że na ogół spożycie nie powinno przekraczać 7 jednostek alkoholu przez cały tydzień i 2 w ciągu doby. To dawka bezpieczna. Jak we wszystkim – warto także i tutaj opanować sztukę umiaru.

 


Autor: Kinga Sala

zdjęcia: pixabay.com