Beniaminek Futsal Ekstraklasy musiał w drugiej kolejce uznać wyższość bardziej doświadczonego Rekordu. Od tego czasu zdążył już jednak nieco ograć się na ekstraklasowych parkietach. Aspirując do pozostania w czołówce ligi, jedzie do Bielska-Białej po komplet punktów.

KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice kończył zeszły rok w mieszanych nastrojach, bo mimo dobrej dyspozycji przegrał z wiceliderem, FC Toruń. Ten zaczął się dla dolnośląskiego zespołu tak, jak debiutancki sezon w Futsal Ekstraklasie – od zwycięstwa. Szczególnie ważne było przetarcie się w ligowym spotkaniu z Pogonią 04 Szczecin po miesięcznej przerwie od gry. Motywacji beniaminkowi dodało jeszcze potknięcie wicelidera, FC Toruń. Zbliżył się do niego na odległość dwóch punktów. Od Rekordu Bielsko-Biała wciąż dzielą go cztery.

W meczu z Pogonią zaprezentowaliśmy dobry futsal. Mieliśmy bardzo dobre momenty, ale niestety zdarzyły się też gorsze. Mamy teraz czas, aby to poprawić, zanim zmierzymy się z rywalem z najwyższej półki. Przede wszystkim skupiamy się na naszych dobrych stronach, a w drugiej kolejności patrzymy, w jaki sposób można „ugryźć” drużynę Rekordu. Ważne, abyśmy podeszli do tego spotkanie pewni siebie i z wiarą w sukces – mówi Maciej Foltyn, kapitan Orła.

Rekord bezlitosny dla rywali

Pierwsze starcie obu ekip w tym sezonie, w 2. kolejce, zakończyło się wynikiem 1:5. Od tego czasu mistrz Polski zaliczył dwa potknięcia z FC Toruń w październiku i Gattą Active Zduńska Wola w grudniu. Pomimo tego, pewnie utrzymuje się na pozycji lidera. Potwierdził ją, deklasując w ostaniej kolejce MOKS Słoneczny Stok Białystok 9:4.

Rekord zdążył przyzwyczaić kibiców do tak wysokich wyników. W 12 meczach trafił 82 razy (następny po nim Clearex zrobił to 50-krotnie). Niekwestionowanym królem strzelców pozostaje Michał Marek z 22 golami na koncie. Tuż za jego plecami plasuje się jeszcze trójka kolegów z zespołu – Paweł Budniak, Oleksandr Bondar i Artur Popławski. Taki potencjał ofensywny zwiastuje ogromną dawkę emocji w hali w Bielsku-Białej.

W meczach z najlepszymi drużynami trzeba być niemal w stu procentach skutecznym – zarówno w ataku, jak i w obronie. Oczywiście statystyki Rekordu robią wrażenie, ale my wcale nie mamy gorszych. W drużynie z Bielska-Białej jest supersnajper Michał Marek, a naszą siłę stanowi niewiadoma, który z zawodników okaże się lisem w polu karnym rywali. Poznaliśmy już wartość Rekordu, ale z każdym kolejnym meczem rozwijamy się coraz lepiej i nasza wartość również rośnie. Będziemy bardzo groźnym rywalem dla mistrza Polski i zawalczymy o pełną pulę – zapowiada Foltyn.

Transmisja w telewizji na kanale Sportklub.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Foto: Jarosław Frąckowiak