Ze starociami często wiążą się ciekawe historie, a sam ich wygląd bywa niepowtarzalny. Może właśnie ten dzień zmotywuje wszystkich zbieraczy do przeszukania strychu lub piwnicy w poszukiwaniu nietypowych okazów?

Dzień Staroci przypada na 2 marca. Nie wiadomo dokładnie kto i dlaczego ustanowił takie święto. Jest to jednak idealna okazja do generalnych porządków i przeszukania wszystkich swoich okazów. Niektóre z rzeczy na pewno nie nadają się już do użytku. Choćbyśmy nie wiem jak się starali to nie wciśniemy się w swoją ulubioną bluzę z podstawówki, a nasze ukochane buty raczej nie będą się już nadawać z przetartą podeszwą. Trzeba czasami się pożegnać z tym, co już za małe, znoszone, zepsute lub po prostu zapomniane. Nie ma sensu gromadzić wszystkiego w szafie, lepiej zostawić miejsce na nowe rzeczy. Zasad jest taka – jeżeli nie założyliśmy czegoś przez rok, to już tego nie ubierzemy. Jeżeli będziemy trzymać się tej reguły nasze życie będzie łatwiejsze, a szafa mniej wypchana.

Jeszcze się kiedyś przyda…

Porządki jednak trzeba robić z głową. Pamiętam ile razy moja mama mówiła mi, że miała ubrania, których się pozbyła, a które są modne obecnie. Takich błędów lepiej nie popełniać. Oczywiście nigdy nie wiadomo, co będzie modne, a co nie, ale są pewne uniwersalne ubrania, które lepiej zachować – tak na wszelki wypadek. Należą do nich przede wszystkim wiecznie „żywe” jeansy, biały t-shirt, długi, wełniany płaszcz, jeansowa kurtka, czarna marynarka, jeansowa spódnica czy sukienka „mała czarna”. To jest takie minimum, które zawsze się przyda niezależnie od tego ile ma lat.

Abstrahując jednak od ubrań, co zrobić z meblami czy innymi rzeczami, które nadszarpnął ząb czasu? Przyznam, że ja do dziś mam swoje stare maskotki, z którymi nie potrafię się rozstać (może kiedyś się przydadzą…), większość jednak zabawek dawno już oddałam do przedszkola czy do domu dziecka. Jeżeli chodzi o różniste różności, które mamy pochowane po kątach, a tak naprawdę nie wiemy do czego służą, to lepiej od razu je wyrzucić. Zastanówmy się czy kiedykolwiek do czegoś się one przydadzą, jeżeli od razu przychodzi nam na myśl „nie”, to powinny wylądować w śmietniku. Jeżeli jednak jesteście kolekcjonerami, tak jak ja mam pełno starych gazet (i łudzę się, że kiedyś mi się przydadzą), to jest to hobby, którego warto nie porzucać (no chyba, że zabraknie wam miejsca). Pamiętajcie jednak o jednej ważnej zasadzie, książek nie wyrzucamy, lepiej je oddać komuś lub sprzedać. Co do mebli, to wszystko zależy w jakim są stanie. Teraz jest moda na stare meble, a artykuły do ich renowacji nie są aż takie drogie, więc można to zrobić samemu. Proponuję zatem zebrać grupę ochotników i dobrze się bawić przy odnawianiu np. stołu. Takie meble są niepowtarzalne, a zarazem stary regał czy stół po dziadkach zyska dawny blask i wciąż będzie z wami.

Niezapomniane pamiątki

Pamiętajmy jednak, że wiele starych rzeczy to pamiątki, z którymi wiąże się historia z konkretną osobą lub sytuacją. Często są to drogocenne rzeczy, których nie dostaniemy nigdzie indziej: autograf, listy miłosny, znaczki pocztowe, monety, pierścionki, suknie ślubne i wiele, wiele innych. Z takimi rzeczami trudno się rozstawać i uważam, że nie warto. Jeżeli jesteśmy sentymentalni to miło czasami odszukać takie starocie i powspominać, aż łezka się w oku zakręci. Nie bądźmy do minimalistyczni do przesady. Sprzątajmy, sprzedawajmy i róbmy selekcję, żeby nie zatonąć w gratach i starociach, ale róbmy to z głową. Nigdy nic nie wiadomo.


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcia: instagram