Wszyscy mamy obowiązek zgłoszenia zmiany miejsca zamieszkania. Także studenci, nawet, gdy tylko wyprowadzamy się do mieszkania studenckiego. Zapewne większość z was się tym nie zajęła, a na myśl o urzędach ginie w was jakakolwiek chęć. Na szczęście od niedawna można to załatwić w sieci.

 

W 2016 roku miał zniknąć obowiązek zameldowania. Nowe dowody osobiste nie uwzględniają już miejsca zamieszkania. Wzrasta też mobilność ludzi. Jednak tymczasowe zameldowanie, gdy mieszkamy gdzieś dłużej niż 3 miesiące, to w dalszym ciągu obowiązek. Za niezgłoszenie meldunku grozi kara w wysokości grzywny od 20 do 5000 złotych, a nawet miesiąc pozbawienia wolności.

Brzmi niepokojąco, zwłaszcza, gdy nie wiemy, jak dokonać zmiany zameldowania. Na szczęście w Polsce coraz więcej spraw można załatwić za pośrednictwem internetu. Ważną rolę odgrywa tu stworzenie Profilu Zaufanego. Wchodząc na tę stronę założycie konto i uzupełnicie je danymi. Po zaakceptowaniu konta dostaniecie informację o możliwości autoryzacji profilu zaufanego. W tym celu będziecie musieli udać się do jednej z placówek urzędu albo banku, który bierze udział w akcji. Lokalizacji na terenie Wrocławia jest sporo i można swobodnie wybrać sobie jedną. Potem, w wybranej placówce wystarczy chwilę odczekać, podpisać dokumenty i profil będzie zautoryzowany.

Mając już dostęp do profilu zaufanego, wchodzimy na stronę obywatel.gov.pl i stamtąd wybieramy interesującą nas opcję zmiany meldunku. Następnie potwierdzamy naszą tożsamość z pomocą Profilu Zaufanego i przechodzimy do dalszej części procesu. Tutaj potrzebne mogą być skany umowy czy skany pełnomocnictw, w zależności od umowy.

Na koniec zła wiadomość – jeśli windykator zapuka do waszych drzwi, to będzie już za późno. Zmianę miejsca zameldowania powinno się zgłosić do 30 dni od zmiany tego miejsca. Jeśli więc podpisaliście umowę w październiku, to w tym miesiącu powinniście dokonać zgłoszenia pobytu czasowego. W przeciwnym razie, by ominąć problemy, niezbędne będzie stworzenie nowej umowy, według której mieszkalibyście w danym miejscu tuż przed zgłoszeniem pobytu czasowego. W każdym razie nie brzmi to zbyt legalnie.

 


Autor: Michał Mielnik

Obrazek tytułowy: Luis Jou García, flickr