Łukasz Kubot wraz ze swoim partnerem deblowym – Marcelo Melo, świetnie rozpoczęli rywalizację w kończącym tenisowy sezon ATP Finals w Londynie. Polsko-brazylisjko para odniosła już drugie zwycięstwo w grupie, zapewniając sobie udział w półfinale.

Odbywające się w tym tygodniu zawody w Londynie są ostatnim turniejem sezonu 2017, a występuje w nich ośmiu najlepszym singlistów oraz osiem najlepszych par deblowych. Dla pochodzącego z Bolesławca zawodnika oraz jego partnera jest to zwieńczenie fantastycznego sezonu, prawdopodobnie najlepszego w ich karierze. Zdobyli w tym roku sześć deblowych tytułów, w tym najważniejszy dla każdego tenisisty: wielkoszlemowy Wimbledon.

Para Kubot-Melo przyjechała do Londynu w roli liderów ranking par deblowych oraz faworyta do końcowego triumfu. Aby utrzymać tę pozycję i zakończyć sezon na szczycie musieli wygrać dwa mecze albo jeden… i czekać na potknięcie ich głównym rywali, pary Kontinen-Peers. Ci przegrali jednak swój pierwszy mecz i równoległe zwycięstwo polsko-brazylijskiej duetu oznaczało, że zakończą rok jako liderzy rankingu ATP par deblowych.

W pierwszym występie w londyńskiej hali 02 para Dolnoślązaka dosyć pewnie ograła rozstawionych z numerem siódmym Ivana Dodiga i Marcela Granollersa 7:6(2) 6:4. Tuż po meczu odbyła się mała ceremonia, gdzie Kubot i Melo zostali nagrodzeni pamiątkowym pucharem za zapewnienie sobie w rankingu pierwszego miejsca.

W środę rozgrywali swój drugi mecz grupowy. Ich rywalem była legendarna para braci Bryanów, czterokrotnych zwycięzców tej imprezy. Polak z Brazylijczykiem pokazali jednak dlaczego to oni są najlepszą parą w tym roku i pokonali Amerykanów 6:4 6:3, tym samym zapewniając sobie awans do sobotniego półfinału.

 


Autor: Marcin Małyszka
Zdjęcie: ATP World Tour