Nie na całym świecie je się żurek z białą kiełbasą, a potem ochlapuje najbliższych wodą z psikawek. Wielkanoc przyjmuje różne, uwarunkowane kulturowo kształty. Jeśli zastanawialiście się, jak wygląda chociażby na Haiti, to już nie musicie. Sprawdziliśmy to.

Torbacz wielkanocny

Jednym z popularniejszych symboli wielkanocnych jest zając bądź królik wielkanocny. W okresie świątecznym firmy produkują ponad 90 milionów czekoladowych zwierzątek. Podczas, gdy w krajach Europy zarysowuje się podział na zwolenników zająca wielkanocnego albo królika, w Australii nie uświadczymy żadnego z nich. Dlaczego? Otóż w dawnej kolonii brytyjskiej króliki są uznawane za szkodniki. Dlatego też słodycze dzieciom przynosi… Wielkouch króliczy (po angielsku bilby), czyli torbacz z rodziny jamrajowatych, nieco podobny do królika.

torbacz wielkanocny, wielkanoc, zwyczaje, świat
fot. Wikipedia Commons

Wielkanocne morderstwo

Gdy w Norwegii zbliżają się święta, szczególnie zwiększa się sprzedaż książek jednego z gatunków. I nie chodzi tu o książki kucharskie. W okolicy świąt w Norwegii panuje moda na wielkanocne kryminały (Paaskekrimmen). Rośnie wtedy także popularność seriali traktujących o zbrodniach. Norwegowie świętowanie rozpoczynają jeszcze w piątek przed Niedzielą Palmową, kiedy to rodziny wyjeżdżają w góry celem odpoczynku. Co z tego wynika? W Norwegii na czas Wielkiego Tygodnia zamykane jest wszystko – szkoły, sklepy, centra handlowe. Do codzienności Norwedzy powracają dopiero w środę po świętach. 

Norwegia, Wielkanoc, mleko, zwyczaje, święta
Norwegii nawet kartony z mlekiem mają kryminalne opowieści (fot. thinktankmedia.tx)

Amerykanie mają największe

W Stanach Zjednoczonych święta celebruje się ze szczególnym zaangażowaniem. Jednym z oryginalniejszych sposobów uczczenia świąt jest przygotowanie słomianych kapeluszy z ozdobami wielkanocnymi – jajkami czy figurkami zwierząt wielkanocnych. Im większy, tym lepszy. Jest to związane z wieloletnią tradycją noszenia nowych ubrań na zmartwychwstanie w krajach wywodzących się z podbojów kolonialnych Wielkiej Brytanii.

Także w Ameryce miało miejsce największe polowanie na jajka (egg hunt). Choć w Polsce nie jest to zbyt popularny zwyczaj, to w wielu krajach Europy Zachodniej oraz właśnie w Stanach Zjednoczonych ukrywa się jajka czy czekoladowe zwierzęta wielkanocne. Rekord Guinnessa w największym poszukiwaniu padł 1. kwietnia 2007 roku. W mieście Haven w stanie Floryda 9753 dzieci miały do zebrania ponad 501 tysięcy jajek.

Wielki wesoły piątek

Polska tradycja wielkanocna nierozerwalnie wiąże się z oczekiwaniem na zmartwychwstanie – z umartwianiem podczas nabożeństwa Gorzkich Żali czy Drogą Krzyżową w Wielki Piątek. Tego dnia milkną dzwony, a krzyż ołtarzowy jest zakryty kirem. Ale nie wszędzie ten dzień oznacza żałobny pochód.

Na Bermudach Wielki Piątek nazywany jest Good Friday (dobry piątek). Poza uczestnictwem w mszy świętej to okazja do puszczania kolorowych latawców. Pierwotnie używane jako unoszące się na wybrzeżu ograniczniki dla stref łowieckich, na Bermudy dotarły, gdy brytyjskie wojska używały ich do oznaczania miejsc dla słupów telegraficznych. Po raz pierwszy powiązanie latawców z Wielkanocą na Bermudach dokonało się, gdy jeden z brytyjskich nauczycieli, by wytłumaczyć proces zmartwychwstania, wypuścił latawiec nawiązujący kształtem do Chrystusa. Dzisiejsze kolorowe latawce składają się z bibuły, która montowana jest na stelażu podobnego do katolickiego krzyża.

Wielkanoc, zwyczaje, Bermudy, latawiec
Latawce Bermudczyków są naprawdę kolorowe (fot. Wikimedia commons)

Swoją Wielkanoc Bermudczycy uzupełniają kuchnią, w której dominują ciasta. Najczęściej przygotowywane są bułki drożdżowe z krzyżem (hot cross buns) z rodzynkami. Ciekawą potrawą, jaką można spróbować podczas Dobrego Piątku jest ciasto z dorsza.

Hot Cross Buns, jedzenie, Wielkanoc, zwyczaje, Bermudy
Hot cross buns (fot. Wikimedia commons)
ciasto z dorsza, jedzenie, Wielkanoc, zwyczaje, święta, świat, Bermudy
Ciasto z dorsza (fot. Katherine Kim, Flickr)

Haitańska celebracja

Co może wyniknąć z połączenia tradycji chrześcijańskich z obrzędami voodoo? Jeśli ciekawi was odpowiedź na to pytanie, musicie wybrać się na Haiti. Rokrocznie do miejscowości Souvenance zmierzają pielgrzymi, aby złożyć ofiary duchom, wyrażające wdzięczność za ochronę świata. W międzyczasie pielgrzymom, ale i na ulicach podczas świąt przygrywają rytmy Rara – połączenie gry trąbek i bębnów z przedmiotami domowymi, takimi jak puszki po kawie wypełnione ziarnami.

Woda, perfumy, a może baty?

Lany Poniedziałek, czy też Śmigus-Dyngus wywodzą się ze słowiańskich wierzeń. Niegdyś osobno obchodziło się Śmigusa, podczas którego witkami palmy lub wierzby smagało się po nogach znajomych bądź oblewało się ich wodą, a osobno Dyngusa – czas odwiedzania znajomych. Do dziś bicie witkami po nogach jest kultywowane w Czechach, a uniknąć lania możemy przez oddanie pisanek. Polski Śmigus-Dyngus płynnie łączy tradycję odwiedzania i oblewania się litrami wody. Tymczasem na Węgrzech wybrano lżejszą formę. Chłopcy otrzymują pocałunek od dziewczyn, które skropią wodą perfumowaną albo perfumami.

Czechy, Wielkanoc, zwyczaje
Czeskie baty dla urozmaicenia dekoruje się kolorowymi tasiemkami (fot. Wikimedia Commons)

Pobite gary

A kiedy po Wielkiej Nocy widać ogrom garów, to zamiast je myć, można je wyrzucić. Ten interesujący zwyczaj można spotkać na wyspie Korfu w Grecji. Lepiej nie wychodzić wtedy z domu, bo w ruch idą gliniane garnki, patelnie i inne naczynia, dawniej z gliny, dziś z ceramiki. Zwyczaj ten wywodzi się z Wenecji, gdzie w ten sposób witano się z wiosną.

Życzymy udanych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy i oby nic wam nie spadło na głowę a smaganie batem nie było zbyt bolesne.


Autor: Michał Mielnik