Ale jak to Światowy Dzień Szczura? Kto chciałby obchodzić takie święto? Te gryzonie kojarzą się z brudem, ściekami, śmieciami i przenoszeniem chorób. Budzą strach i obrzydzenie. Z pewnością nie bez powodu. Nie oznacza to jednak, że nie mają one swoich sympatyków. W Indiach szczury mają nawet swoją świątynię.

Roznosiciele groźnych dla człowieka chorób, w tym dżumy. Trudna do wytępienia miejska plaga. Wierne i inteligentne zwierzątka domowe. Święte wcielenia przodków. Szczury. W Światowy Dzień Szczura, 4 kwietnia, poznajcie różne oblicza tych dobrze znanych nam gryzoni.

Od dżumy po zombie

Przez długi czas panował pogląd, że do epidemii dżumy, zwanej też czarną śmiercią, w XIV-wiecznej Europie w dużej mierze przyczyniły się szczury. Naukowcy z Norwegii i Włoch pod kierunkiem prof. Nilsa Stensetha z Uniwersytetu w Oslo dowiedli jednak, że to nie sprawka samych gryzoni a pcheł i wszy pasożytujących na ludziach i przenoszących bakterie Yersinia pestis.

W naszej świadomości utarł się jednak obraz zapchlonych szczurów żerujących na ulicach, zakradających się na statki handlowe i roznoszących zarazę. Ten obraz utrwala w nas literatura – zaczynając od Dżumy Alberta Camusa a kończąc na Szczurach Wrocławia Roberta J. Szmidta. Nie trzeba jednak szukać w książkach, wystarczy wyjść na ulice.

Szczurze miasto

Choć zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej deratyzację we Wrocławiu przeprowadza się dwa razy do roku, to problem szczurów pozostaje niezmienny. Szacuje się, że w stolicy Dolnego Śląska żyje ich około 2 milionów. Najczęściej wrocławianie zauważają szczury w okolicy Starego Miasta, ale także Placu Grunwaldzkiego, Nadodrza i Przedmieścia Oławskiego. Gryzonie są również aktywne w okolicach Fosy Miejskiej i nad Odrą.

Podczas jednej akcji deratyzacyjnej we Wrocławiu zabija się mniej więcej połowę szczurzej populacji. Dlaczego więc problem z tymi gryzoniami wciąż istnieje?

Szczury mają głęboko zakorzeniony instynkt przetrwania. Mogą nie jeść nawet przez 10 dni i zmieniać swoje siedliska żerowania – w ciągu jednej nocy są w stanie pokonać nawet 7 kilometrów. Są również bardzo płodne. Z jednej pary w ciągu roku może powstać populacja licząca 1000 szczurów. Są niezwykle inteligentnymi, potrafiącymi funkcjonować w grupie stworzeniami.

Nie taki szczur straszny jak go malują

To właśnie szczególną inteligencję swoich pupili wymieniają właściciele szczurów jako pierwszą. Drugą cechą jaką podkreślają jest czystość – tak, czystość – tych zwierząt. Szczury hodowane w mieszkaniu nie mają nic wspólnego ze szczurami spotykanymi na ulicach miasta. Oprócz tego są bardzo towarzyskie i miłe jako zwierzątka domowe. Być może to właśnie hodowcy i sympatycy szczurów domowych ustanowili Światowy Dzień Szczura?

Jest jednak szczególne miejsce, w którym szczury są przyjaźnie traktowane, nie tylko w to święto. Jest to Świątynia Karni Maty w miejscowości Deśnok w zachodnich Indiach. Żyje tam około 20 tysięcy szczurów śniadych, uznawanych za święte i nietykalne. Jej patronką jest hinduistyczna ascetka z XIV wieku, Karni Mata.

Legenda głosi, że Karni Mata, gdy zginął jej przybrany syn, poprosiła boga Jamę, aby ten przywrócił go do życia. Bóg jednak nie mógł tego zrobić, ponieważ chłopiec zdążył już reinkarnować się jako szczur. Przyrzekł więc, że Ćaranowie nie będą trafiać do zaświatów, lecz wcielać się w szczury dopóki nie powrócą do ludzkiej postaci.

Z tego względu wszystkie zwierzęta w świątyni są uznawane za wcielenia potomków Karni Maty, otoczone opieką i kultem. Kapłani i pielgrzymi karmią je mlekiem i ziarnem, a pokarm napoczęty przez szczura jest uznawany za pobłogosławiony. Pielgrzymujący wierni muszą poruszać się po terenie świątyni bez butów. Jeżeli któryś ze szczurów zostanie przypadkiem zabity przez odwiedzającego, musi on ufundować posążek gryzonia ze srebra lub złota.


Autor: Karolina Stachera
Zdjęcie główne: wikimedia commons / freestocks.org / CC0
Grafiki ilustracyjne: Wikimedia Commons/ Gustave Doré/ domena publiczna; Wikimedia Commons/ G. Scott Segler/ CC BY-SA 4.0; Wikimedia Commons/ Deseraestage/ CC BY-SA 4.0; Wikimedia Commons/ Jean-Pierre Dalbéra/ CC BY 2.0