Do pewnego stopnia szachy wydają się proste. Ot, jest szachownica, 64 pola i jasne zasady (przynajmniej dla niektórych). Rzeczy niedostępne dla nieszachowego śmiertelnika zaczynają się dopiero, gdy do partii siądzie dwóch szachistów klasy światowej. Nic bardziej mylnego. Niniejszy tekst jest pierwszym z mini cyklu przybliżającego niekonwencjonalne rodzaje szachów.

Szachy losowe swoją nazwę wzięły od niestandardowego układu figur na szachownicy. Inne nazwy tej odmiany to szachy Fischera, lub szachy 960. Ich twórcą był GM Robert Fisher, mistrz świata w latach 1972-1975, pierwszy, który przełamał ponad 20-letnią hegemonię szachistów radzieckich. Liczba 960 to liczba możliwych pozycji początkowych w tej odmianie szachów. Oczywiście losowość jest w pewnym stopniu ograniczona przez zasady, a mianowicie:

-gońce muszą stać na polach różnego koloru
-król nie może stać na skrajnym polu
-król musi znajdować się pomiędzy dwiema wieżami
-układ bierek musi był identyczny u obu stron

W przypadku roszady także następuje drobna korekta zasad. Chociaż wiele się nie zmienia, tak podczas roszady żadne z pól, przez które przechodzi król nie może być kontrolowane przez bierkę przeciwnika. Ponadto wszystkie pola na drodze roszady, oraz pola narożne muszą być puste (chyba, że w jednym z nich stoi wieża biorąca udział w roszadzie). Bez względu na początkowe położenie króla i wieży po roszadzie bierki znajdują się na tych samych polach co w normalnych szachach.

Przykładowe ustawienie początkowe w szachach losowych wygląda tak:

Chociaż ta odmiana szachów wygląda bardziej na grę dla zabawy niż na poważne turnieje, tak był czas, że organizowano nawet oficjalne mistrzostwa świata kobiet w szachach losowych. Obydwa turnieje w 2006 i 2008 roku zwyciężyła Rosjanka GM Aleksandra Kosteniuk. Dzisiaj większość turniejów w szachy losowe odbywa się za pośrednictwem internetu.


Autor i zdjęcia: Hubert Jan Faron