Osiem osób wybiega na scenę. Widownia zamiast milknąć, zaczyna klaskać rytmicznie. Na środek sceny wychodzi jedna osoba, ale odzywa się dopiero, gdy krzyki i brawa ucichną – pisze Kinga Matyja.

-Poprosimy o jakieś słowo, będzie ono dla nas sugestią do scenek, które zaraz odegramy. Na przykład… słowo na literę B.

Takim zwrotem teatr improwizacji Jesiotr aktywizuje publiczność podczas swoich spektakli. Na tym właśnie opiera się istota tego typu teatrów – na współpracy aktorów z widzem. To, co powstaje na scenie jest spontaniczne, żadna postać nie jest uprzednio wykreowana, żadna kwestia wyuczona ze scenariusza. Publiczność podaje propozycję, aktorzy odpowiadają na to sceną, o której sami nie wiedzą, jak się potoczy.

Jak ryba jesiotr w wodzie

Nasza grupa powstała w 2011 roku, a w 2012 zagraliśmy pierwszy spektakl – mówi Łukasz Pławiak, aktor Jesiotra. – Poznaliśmy się dzięki warsztatom improwizacji teatralnej, prowadzonych we Wrocławiu przez Tomasza Janiewicza.

Jesiotr, teatr, improwizacja, aktorzy, grupa, sztuka

Skład grupy zmieniał się przez lata. Na pierwszym zdjęciu Jesiotr w 2012r, poniżej zdjęcie z 2017r.
Skład grupy zmieniał się przez lata. Na pierwszym zdjęciu Jesiotr w 2012r, poniżej zdjęcie z 2017r.

Grupa składa się z ośmiu osób, ale liczba ta przez lata ulegała zmianom. Wynikały one przede wszystkim z różnicy celów poszczególnych członków grupy, a to przeczy jednej z głównych zasad dobrej improwizacji. Mówi ona właśnie o podobnym nastawieniu, dlatego jeśli dla jednej osoby teatr jest największą pasją i podporządkowuje mu swoje życie, a ktoś inny traktuje go jedynie jako rozrywkę, taka grupa prawdopodobnie nie odniesie sukcesu. Dlatego spotkanie ludzi o podobnym zaangażowaniu w życie grupy, daje jej szansę na wybicie się, wyjście na scenę, a docelowo – podbicie serc widzów.

Klucz do sukcesu

Na czym on właściwie polega? Do czego dąży się, tworząc teatr improwizacji? W związku z tym, że czynny udział publiczności w spektaklach jest niezbędny, trzeba zyskać jej zaufanie na tyle, by z niecierpliwością czekała na kolejny występ i zachęciła do niego kolejnych widzów. Bo oprócz tego, że mają oni wpływ na przebieg spektaklu, są dla artystów największą motywacją. „Plakalem ze smiechu dwa razy. Balem sie ze mi wyjdzie migotanie Komor, juz chcialem zeby przestali zeby zaczerpnac powietrza” – pisze Marcin, użytkownik Facebooka na fanpejdżu Jesiotra [pisownia oryginalna – dop. red.]. Komentarzy jest więcej, wszystkie pozytywne. Grupa jest doceniana za nietuzinkowe poczucie humoru, a przede wszystkich za umiejętność radzenia sobie w nieprzewidywalnych sytuacjach.

Fajnie, gdy dobre opinie dają ludzie związani na co dzień z teatrem bądź improwizacją – to buduje najbardziej – mówi Łukasz Pławiak.

Jesiotr, choć jeden z najstarszych wrocławskich teatrów improwizacji, nie jest jedyny. Coraz więcej osób próbuje swoich sił w improwizacji, coraz więcej teatrów można oglądać na scenach.  Jedną z najmłodszych grup jest „Nie, bo”, która powstawała po warsztatach Łukasza Pławiaka w 2016 roku.

Zobacz ich wszystkich!

Improwizacja w Polsce to stosunkowo nowa dziedzina sztuki. Jednak najstarsze, a więc najbardziej doświadczone grupy, dzięki regularnym występom zyskały stałą publiczność w swoich miastach. W związku z rosnącym zainteresowaniem improwizacją, organizowane są festiwale, na których można oglądać właśnie najpopularniejsze grupy. W kwietniu odbędzie się coroczny  festiwal Podaj Wiosło w Gdańsku, na którym w ostatnich latach pojawiali się: Improkracja, Ad Hoc, So Close, czy opisywany powyżej Jesiotr. Grupy mają okazję się poznać, ale przede wszystkim, wziąć udział w licznych warsztatach. Bo improwizacja oprócz świetnej zabawy to także godziny ćwiczeń, które przygotowują do wejścia na scenę. Sprawiają, że członkowie teatru nabierają do siebie zaufania, które według Aleksandry Gajskiej, aktorki teatru Nie Ma Problemu, jest podstawowym warunkiem sukcesu. Zapytana o to, co jeszcze może się na niego składać, odpowiada zdecydowanie: – Pozbycie się własnych ograniczeń. I pewność, że wszyscy jesteśmy tak samo zaangażowani w rozwój teatru.


Autor:  Kinga Matyja

Zdjęcia

  • facebook.com/TeatrJesiotr
  • Katarzyna Cebula