Jedno z największych uniwersów na świecie nie zwalnia tempa. Popularność superbohaterskich produkcji wzrasta. Jakie filmowe niespodzianki przygotował dla fanów Marvel w 2019 roku?

Szał na superbohaterów trwa. Gadżety, kostiumy, komiksy, a przede wszystkim filmy. Marvel Cinematic Universum stworzył już 20 tytułów, a zgodnie z polityką, która obowiązuje od dwóch lat, corocznie produkować będzie po trzy filmy. Co w ciągu najbliższych miesięcy pojawi się na kinowych ekranach?

Captain Marvel (premiera polska: 8 marca)

Marvelowski rok rozpocznie się od długo wyczekiwanej premiery przygód Carol Danvers. Pierwsze pogłoski o gotowym scenariuszu pojawiły się w 2013 roku, kiedy Marvel zdecydował się na stworzenie filmu, w którym (nareszcie) wiodącą postacią będzie kobieta. Półtora roku później, podczas prezentacji planów na III Fazę MCU, oficjalnie potwierdzono pojawienie się na ekranach nowej postaci. Chociaż na komiksowych kartkach pojawiła się już ponad cztery dekady temu, film dokładnie przybliży genezę Captain Marvel. Akcja będzie mieć miejsce w latach 90, kiedy to Danvers, jako pilotka sił powietrznych Stanów Zjednoczonych, przyswoiła pozaziemskie DNA. Obdarzona wyjątkowymi mocami stała się nadzieją na zakończenie międzygalaktycznej wojny między dwoma rasami. W jej postać wcieli się Brie Larson, a w samym procesie powstawania filmu wzięło udział wiele kobiet. W tym Anna Boden, która, wraz z Ryanem Fleckiem, tworzy reżyserski duet. Data premiery została zmieniona już dwukrotnie, ale już za niecały miesiąc fani będą mogli lepiej poznać najpotężniejszą superbohaterkę we wszechświecie.


Avengers: Endgame (premiera polska: 25 kwietnia)

Czwarta część największego team-upu w dziejach kina jest nie tylko najgłośniejszą premierą Disneya w 2019, ale także całego roku ogółem. Przed premierą zeszłorocznego Infinity War, ludzie uważali, że nie można wyczekiwać danego filmu bardziej i nie może on łączyć więcej postaci. A jednak, w Endgame zobaczymy całą obsadę z poprzedniej odsłony, a także nowe i powracające postacie. Jedną z tych świeżych postaci, jest Carol DenversCaptain Marvel, która swój pierwszy solowy film dostaje dwa miesiące przed Avengersami. Będzie to jednak jej pierwsze wystąpienie w cross-overze. Patrząc na to, jak silna jest to postać i w jaki sposób skończyło się Infinity War, oczekujemy od niej prawdziwego wejścia smoka. Dodatkowo, powracającymi postaciami jest Ant-Man i Clint Barton, który w tej części przyjmuje tytuł nie Sokolego Oka, tylko Ronina. Losy najmniejszego superbohatera na ziemi stoją pod znakiem zapytania, patrząc na zakończenie ostatniego filmu z jego udziałem. Za to Bartona ostatni raz widzieliśmy w Civil Warze, po którym to został zamknięty w areszcie domowym. Fani spekulują, że powodem jego powrotu do zawodu superhero, jest obrócenie się w pył jego całej rodziny. O samym Endgamie trudno nam cokolwiek więcej powiedzieć, większość to spekulację i domysły. Podobno sam film ma trwać trzy godziny. Pewne jest jedno – czeka nas nie tyle co film, a wydarzenie, jakiego jeszcze w historii kina nie było.


Spider-Man: Far From Home (premiera polska: 5 lipca)

Niecałe trzy miesiące po premierze zdarzeń Avengersów, będziemy mogli zobaczyć nowe przygody najpopularniejszego superbohatera na świecie. Mowa oczywiście o Spider-Manie, który wyrusza na podróż do Europy. Akcja filmu odbywa się jakiś czas po wydarzeniach z Endgame, aczkolwiek nie mamy na ten temat komentarza od twórców. Marvel kompletnie ignoruje ten fakt. Najlepiej poczekać do kwietniowego widowiska, żeby przekonać się, jakim cudem Parker wrócił do życia. Na Starym Kontynencie ma odwiedzić trzy miasta – Wenecje, Prage i Londyn. Wiemy, że na początku podróży pojawia się u niego Nick Fury, który zleca mu różnego rodzaju misje, które kończą się walką z jakimiś żywiołakami. Trudno jest dzisiaj powiedzieć, czy to wersje MCU Hydro Mana, Sand Mana i Molten Mana. Bez problemu można za to stwierdzić, kogo gra pojawiający się w filmie Jake Gyllenhaal. Jest to Quentin Beck, czyli Mysterio, jeden z najciekawszych villainów Petera, który potem zostaje członkiem Sinister Six. W komiksach jest on przeciwnikiem, który walczy za pomocą iluzji i efektów specjalnych. Zwiastun na razie sugeruje co innego, ale naturalnym jest fakt, że nie chce nam za dużo zdradzić.


Jessica Jones (sezon 3: wakacje)

Jakoś w okolicy lipca, jak zdradza nam dyrektor generalny Disneya, Bob Iger, będziemy mogli zobaczyć trzeci sezon Jessici Jones. Jest to jedna z lepszych marvelowych serii na Netflixie. Niestety, niemalże na pewno, będzie to także ostatni sezon współpracy między obydwoma firmami. Do tej pory Luke Cage, Iron Fist i Daredevil zostali anulowani, gdzie Diabeł z Hell’s Kitchen był najchętniej oglądanym netflixowym serialem poprzedniego roku. W takim wypadku, rezygnacja z Punishera to tylko kwestia czasu, tak samo jak zapewne pani Jones. Tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że początkowy kontrakt na współpracę mówił o stworzeniu trzynastu sezonów o postaciach superbohaterskich. Nadchodzący sezon Jessici będzie więc ostatnim, stworzonym przez najchętniej oglądaną platformę przez nastolatków. Wszystko jednak wskazuję, że dobry poziom produkcji się utrzyma. Showrunnerem wciąż pozostaje Melissa Rosenberg, a pomoc przy pisaniu scenariusza otrzymała od Krysten Ritter – tytułowej bohaterki.

W styczniu wystartował, także na Netflixie, kolejny sezon Punishera.


Autorzy: Mateusz Miter, Karolina Szachniewicz
Zdjęcie: YouTube