W F1 trwa intensywny wakacyjny okres. Po emocjach, jakie przyniosło Grand Prix Austrii, kierowcy przenoszą się na Wyspy Brytyjskie, gdzie powalczą o punkty na torze Silverstone. Wyścigi w Wielkiej Brytanii zawsze mają niezwykły klimat, ponieważ to tam narodziła się Formuła 1. 

Tor Silverstone gościł pierwsze w historii Grand Prix Formuły 1 w 1950 roku. Od tamtego czasu przeszedł wiele renowacji. W obecnej konfiguracji ma niespełna 6 kilometrów długości i jest kombinacją klasycznych szybkich zakrętów oraz wolniejszych partii w nowej, dobudowanej w 2010 roku sekcji toru.

Mercedes wróci na czoło? 

W Austrii nic nie szło po myśli Mercedesa. Wysokie temperatury i długie proste odcinki obnażyły wszystkie słabości konstrukcji niemieckiej ekipy. W Wielkiej Brytanii zapowiada się chłodniejszy weekend, a i tor powinien być bardziej sprzyjający. Na Silverstone jest sporo zakrętów, jednak duże znaczenie ma również moc silnika, gdyż przez większą część okrążenia praktycznie nie zdejmuje się nogi z gazu. W tym swojej szansy może szukać Ferrari, które przynajmniej w kwalifikacjach powinno być konkurencyjne. W wyścigu, to Mercedes będzie faworytem. Biorąc pod uwagę, że Lewis Hamilton wygrywał tutaj pięciokrotnie, to aktualny mistrz świata ponownie będzie miał największe szanse na zwycięstwo.

Niesamowity wynik sprzed dwóch tygodni będzie chciał powtórzyć Max Verstappen. Holender w fenomenalnym stylu wygrał Grand Prix Austrii, jednak nie zanosi się na to, by powtórka była możliwa w trakcie najbliższego weekendu. Red Bull ma pewne ograniczenia i Verstappen potrzebowałby trochę szczęścia, żeby móc walczyć o najwyższy stopień podium.

McLaren w ataku

Ostatnie tygodnie to dla ekipy McLarena nieustanne pasmo sukcesów. Brytyjski zespół regularnie przyjeżdża tuż za plecami trzech najlepszych zespołów i wydaje się uciekać reszcie grupy pościgowej. Wiadomo już, że Carlos Sainz i Lando Norris pozostaną kierowcami McLarena na przyszły sezon, więc ze spokojną głową mogą nadal wyciągać maksimum ze swoich samochodów. Będzie to szczególnie ważny weekend dla Norrisa. Młody Brytyjczyk po raz pierwszy pojedzie przed własną publicznością i będzie chciał udowodnić, ze dotychczasowe rezultaty nie były przypadkowe.

Mają być poprawki

Williams zapowiada, że na Silverstone przywiezie pakiet poprawek. Nieduży (większy planowany jest na Grand Prix Niemiec), jednak w sytuacji tego zespołu każde poprawki wydają się być na wagę złota. Polscy kibice będą mieć nadzieję, że nowe części poprawią osiągi obu samochodów, ponieważ po fatalnym weekendzie w Austrii, Robert Kubica chciałby zbliżyć się przynajmniej do swojego kolegi z zespołu. O walce z innymi nie ma co marzyć. Jedyna walka, jaką w tym sezonie toczy Polak, to ta z własnym samochodem.

Plan weekendu

Piątek 12 lipca
I trening: 11:00
II trening: 15:00

Sobota 13 lipca
III trening: 12:00
Kwalifikacje: 15:00

Niedziela 14 lipca
Wyścig: 15:10


Autor: Grzegorz Krawczyk
Zdjęcie: Instagram