Gdzie się udać po skończeniu studiów? Wielu studentów zamartwia się jak znaleźć pracę. Takie wątpliwości mogły rozwiać targi Pracy i Praktyk „Kampus Kariery”.

Rynek pracy jest bardzo niewdzięczny i często rządzi się własnymi zasadami. Kolejno składamy CV do różnych firm i czekamy w nieskończoność, aż ktoś się do nas odezwie. Konkurencja jest ogromna i coraz trudniej przebić się tym, którzy dopiero co ukończyli studia. Pracodawcy często poszukują młodych ludzi już z doświadczeniem, a rzadko można takie zdobyć, studiując. Najlepiej oprócz 20 lat praktyki, posługiwać się biegle paroma językami, być komunikatywnym, otwartym i mieć zawsze czas na to, by być w pracy. Dużo tych wymagań, dlatego studenci stając przed decyzją, co zrobić po studiach, często po prostu nie wiedzą. Zdarza się, że nie znają też na tyle dobrze rynku pracy, by wiedzieć, gdzie rekrutować. Kończą studia i na gwałt szukają posady, która będzie mogła ich utrzymać, a często są to stanowiska niezbyt zadowalające. W takich przypadkach warto się wybrać na targi pracy, odbywające się kilka razy w ciągu roku.

Na Tragach Pracy i Praktyk „Kampus Kariery” wystawiło się mnóstwo firm o różnym profilu i z różnych dziedzin. Z racji tego, że impreza odbyła się w budynku Wydziału Prawa Administracji i Ekonomii UWr, to udział wzięło wiele kancelarii prawnych. Oprócz nich zaprezentowały się również takie firmy jak m.in.: OVB, Credit Suisse, Credit Agricole Bank Polska, Wrocławskie Centrum Integracji, Shell Business Operations, Call Center Inter Galactica, Travelplanet.pl, IBM Client Innovation Center Wrocław & Katowice. Pracownicy firm zazwyczaj sami podchodzili do studentów z ofertami pracy lub praktyk. Przedstawiali czym zajmuje się dane przedsiębiorstwo oraz jakie trzeba spełniać wymogi, by dołączyć do zespołu. Najczęściej pojawiające się branże to: finanse, prawo i IT. Jednak to nie oznaczało, że studenci z innych kierunków nie mogli znaleźć czegoś dla siebie. Pracodawcy oferowali różne rozwiązania i różne obszary, w których mogliby się zatrudnić. Oprócz ofert pracy, firmy proponowały też wolontariat i wymiany zagraniczne. Wystawcy zachęcali nie tylko słowem, ale również różnego rodzaju gadżetami. Po takich targach można było powiększyć swoje kolekcje ołówków, długopisów czy notesików, więc nawet jeżeli kogoś na razie nic nie zainteresowało, to chociaż zebrał prezenty.

– Rzeczywiście było dużo ciekawych propozycji – mówi Alesia jedna z przybyłych studentek. – Dla mnie jako dla obcokrajowca trudno jest coś znaleźć, a takie targi pozwalają na odkrycie nowych możliwości, również w branżach, które na pozór wydają się mało interesującą. Jednak trzeba się liczyć z tym, że dla humanistki, którą jestem, jest niewiele tych ofert, więc trzeba dokładnie się zastanowić, co chcielibyśmy robić.

Każdy starał się zaprezentować swoją firmę w samych superlatywach. To jednak do nas należy wybór. Na targach trzeba być bardzo czujnym, najlepiej już dzień wcześniej przeczytać sobie o przedsiębiorstwach, które będą się prezentowały, by mieć pełen ogląd sytuacji. Wszystko trzeba też brać trochę krytycznie, bo nie zawsze jest tak pięknie jak obiecują. Istotną sprawą jest to, by się zastanowić czy zależy nam na korporacji, czy na małej firmie, na młodym zespole, czy na bardziej doświadczonym. Chociaż też czasami warto spróbować czegoś nowego i nie zamykać się na inne propozycje, bo może akurat nam się spodoba.

Nad całym wydarzeniem czuwało uniwersyteckie Biuro Karier. Podczas targów można było również przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej, popracować nad swoim wizerunkiem w sieci oraz przygotować własne CV, a to wszystko podczas warsztatów pod okiem ekspertów.

Nie podano informacji kiedy odbędą się następna edycja. Dla studentów ważne jest, aby zorientować się jakie są firmy na rynku i czego wymagają. Z taką wiedzą można zacząć już jakieś praktyki, bądź próbować polepszyć swoje kwalifikacje, aby w przyszłości znaleźć pracę marzeń. Taką, która nie tylko będzie oferowała duże zarobki, ale również, która będzie nas po prostu satysfakcjonowała. W końcu praca powinna być przyjemna, bo wtedy nie jest przykrym obowiązkiem, a naszym hobby.

 


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcia: Adrianna Machalica