Pierwsza część Weekendu Gwiazd za nami. Team USA pokonał Team World 161:144. Statuetkę dla najlepszego gracza spotkania otrzymał Kyle Kuzma, który zdobył 35 punktów.

W ostatnich dwóch edycjach Rising Stars, górą były drużyny Reszty Świata. Rok temu MVP został Bogdan Bogdanovic, który brał udział również w tegorocznym spotkaniu. Mecze rozgrywane podczas Weekendu Gwiazd rządzą się własnymi prawami, więc ciężko było wytypować faworyta. Na papierze nieco mocniejszy wydawał się jednak Team World.

Sam mecz nie obfitował w obronę lub przesadne zaangażowanie. Zawodnicy wymieniali się seriami trójek i wsadów, a najwięksi atleci jak Kuzma, Donovan MitchellJohn Collins zachwycali kibiców powietrznymi akrobacjami. Wynik do czwartej kwarty oscylował w granicach remisu – dopiero w ostatniej części spotkania amerykanie zdołali uzyskać znaczącą przewagę, wygrywając ostatecznie 161:144.

Statuetkę MVP otrzymał koszykarz Los Angeles Lakers, Kyle Kuzma. Skrzydłowy uzbierał 35 punktów na 15/27 skuteczności, 6 zbiórek, 2 asysty i 1 blok. Bardzo wyróżnił się również Trae Young, który zanotował 27 punktów, 7 zbiórek i 10 asyst. Po stronie Team World najbardziej imponujące statystyki mieli Ben Simmons (28 punktów, 5 zbiórek, 6 asyst) oraz Lauri Markkanen (21 punktów, 6 zbiórek, 2 asysty).


Autor: Kacper Marciniak
Zdjęcie: Instagram