Czy warto tracić czas na serial o papieżu, który doskonale wie, że jest przystojny, pali papierosy w komnatach Watykanu i otwarcie przyznaje, że nie wierzy w Boga? Jeśli jeszcze nie zaintrygowało Was to pytanie, to przeczytajcie dalej – poleca Daniel Stojanowski.

Nie mamy co liczyć na to, że serial ten będzie transmitowany w telewizji publicznej. Nadziei nie można też pokładać w prywatnych stacjach, bo jest zbyt „dziwny” dla przeciętnego widza, który oglądając Pierwszą Miłość albo Małych Gigantówi, chce po prostu odpocząć. I nie można go winić. Bardzo żałuję, bo Paolo Sorrentino stworzył coś, co według mnie, jest telewizyjnym arcydziełem w dziesięciu odcinkach.

Tytułowy papież, Pius XIII, zostaje najmłodszym papieżem w historii, a jednocześnie pierwszym amerykańskim. Nałogowy palacz, który musi zacząć dzień od Cherry Coke, groźny despota. Chce zmienić oblicze Kościoła, wracając do podstaw, jakimi kierowano się właśnie w średniowieczu. Wyrusza na słowną krucjatę przeciwko wiernym, bo uważa, że przestali bać się Boga. Niewiernych ma dosłownie „gdzieś”. Taki serial już był. Nazywa się Rodzina Borgiów i przedstawiał papieża Aleksandra VI, panującego w 1492 roku. Inne czasy, ale wartości i wojna, jaką musi toczyć Kościół, jakby te same.

Jude Law przeszedł samego siebie i myślę, że w roli aktora serialowego się odnalazł. W filmach grał przeciętnie, więc może ten strój pomógł mu wczuć się w boską rolę? Jeśli ma to tak działać, to ja proszę więcej sezonów! Towarzyszy mu nagrodzona Oscarem Diane Keaton, która raz jest opiekuńczą zakonnicą, a raz noszącą spodnie kobietą u władzy z krwi i kości. Dobra z niej towarzyszka w złym i dobrym.

Żeby wiedzieć, dlaczego w czołówce płoną obrazy, gra gitara Hendrixa, a w rzeźbę Jana Pawła II uderza meteoryt, trzeba obejrzeć Wielkie Piękno Paolo Sorrentino. Żeby wiedzieć, dlaczego zastosował częstą asymetrię ujęć, przerysowane postaci i piękne, harmonijne ujęcia natury, trzeba obejrzeć jego Młodość. Ten serial da się oglądać i bez tego, ale może się wydawać dziwny, jak wspominałem na początku. Warto jednak się poświęcić i sprawdzić, czy potrafimy śmiać się z wydmuszki, jaką jest Kościół, w takim samym stopniu, co reżyser.

Serial można oglądać na HBO i HBO GO. Lubię seriale, w których główny bohater ma władzę w ręku, dlatego jest on dla mnie jednym z ważniejszych ubiegłego roku, zaraz po kolejnych sezonach House of Cards i Narcos.


Autor: Daniel Stojanowski

- POLECAMY -
Eleven Bike Fest