Pora zapiąć poluzowane pasy? Jak wrócić do formy po wakacyjnych szaleństwach, tak żeby się nie zrazić i nie zrobić sobie krzywdy? Sprawdź, o czym warto pamiętać wybierając się na siłownie.

Słońce, plaża i niezapomniane chwile, które szybko się kończą. Wakacje prawie za nami, a co za tym idzie, czas zrobić małe podsumowanie i ruszyć dalej. Gdy nadchodzi letni okres pozwalamy sobie na dużo więcej niż zwykle. Plenerowe spotkania z przyjaciółmi najlepiej umila grill, a na gorącej plaży nic tak nie smakuje jak solidna porcja lodów czy schłodzone piwo. Wracamy z urlopów i czujemy, że do dobrej formy daleko. No właśnie, jak do niej wrócić i po drodze się nie zrazić?

Przede wszystkim nie stawaj na wadze zaraz po urlopie. Widok z pewnością Cię nie zadowoli i szybko zrezygnujesz, nie widząc cienia szansy na powodzenie. Nastaw się pozytywnie, w końcu wróciłeś wypoczęty i gotowy na nowe wyzwania. Zacznij od 30-minutowego treningu, najlepiej od szybkiego marszu, roweru albo basenu. Z czasem zwiększ czas i intensywność. Co jednak jest najważniejsze? Wybierz coś, co lubisz. Taniec, aeorbik, pilates czy zwykłe cardio. Opcji jest naprawdę sporo.

Jeśli do tego uda Ci się namówić przyjaciółkę albo kumpla z pracy, to motywacja wzrośnie dwukrotnie. Przede wszystkim będziecie mieli czas, żeby się spotkać i pogadać, a co równie istotne, wasza obecność dodatkowo zmobilizuje, żeby przebiec albo przepłynąć 100 metrów więcej.

Gdybyś jednak zdecydował się na siłownie, to zanim tam trafisz przedstawię pięć najczęstszych błędów, które łatwo wyeliminować:

1. Skup się na sobie i nie przejmuj się tym, czy ktoś Cię obserwuje

Wiele osób zanim rozpocznie swoją przygodę z siłownią boi się, że każdy zwróci na nią uwagę. Nic bardziej mylnego. To jedno z niewielu miejsc, gdzie prawie każdy jest w pełni skoncentrowany na sobie samym.

2. Zawsze odkładaj po sobie sprzęt i nie zajmuj czyjegoś miejsca

To również bardzo ważne. Dbanie o porządek w takich miejsca jest zawsze oznaką nie tylko dobrego wychowania, ale także szacunku dla pracowników, którzy starają się zapewnić nam jak najlepsze warunki. Zajmowanie stanowiska osobie, która jeszcze go nie zwolniła także nie jest najlepszy pomysłem. Miejmy na uwadze, że niektórzy mają rozpisane szczegółowe plany treningowe. Zatem skupiajmy się na sobie, ale myślmy także o innych.

3. Nie przejmuj się swoim wyglądem

Nie chodzi mi tutaj o nadprogramowe kilogramy, ale o pot, często nieprzyjemny zapach, który trudno zatuszować dezodorantem albo po prostu twarz czerwona jak burak po kilku solidnych seriach. To naprawdę nieważne. Wiesz, po co tam jesteś. Przecież zaraz i tak wejdziesz pod prysznic i zmyjesz to, co zbędne. Jeśli natomiast chodzi o ludzi, to i tak ich nie znasz. Nie przejmuj się ich opinią.

4. Nie przesadzaj i nie popisuj się

Tak, jak wspomniałam wiesz po co tam jesteś. Jesteś tam dla siebie, a nie dla innych. Ćwicz tak, żebyś czuł się dobrze sam ze sobą. Wtedy efekty przyjdą szybciej niż myślisz.

5. Nie nagradzaj się zbyt szybko

– Zrobiłem dobry trening, to mogę pozwolić sobie na chipsy czy batonika – myśli wielu z nas. To najgorsze, co możesz zrobić. Efekty szybko będą gasły, a Ty będziesz się zastanawiać co robisz nie tak i po co właściwie się meczysz. To ostania rada, z którą walczy wielu nowicjuszy. Jedz z głową i dbaj o siebie, a poczujesz się znacznie lepiej. Do dzieła!


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Pixabay.com