Walentynki – niby dzień, jak co dzień, ale jednak nie do końca. Przydałoby się gdzieś zabrać swoją partnerkę. Lepiej nie ryzykować i nie narażać się na kłótnię ani kolejnego „focha”. Kiedy już pogodzisz się z tą myślą, zastanów się nad miejscem na walentynkową randkę.

Ten, kto ustalał datę Walentynek pewnie do dziś przewraca się w grobie ze śmiechu, że wszyscy się na to zgodzili. Luty, czyli zima, a wiadomo, że jak jest zima to musi być zimno. Przecież co i gdzie można robić, kiedy ciemno jest już o godzinei 16, a średnio temperatura powietrza to 3°C. No, ale kalendarza nie zmienisz i trzeba się z tym pogodzić, w końcu oka nie wyjmiesz. Dla tych, którzy tak jak ja też nie za bardzo wiedzą, co zrobić tego dnia, przedstawiam kilka miejsc, jakie Wrocław ma w swojej ofercie.

Najpierw do zoo, potem na łyżwy

Dla osób żądnych dzikości i egzotyki, Ogród Zoologiczny we Wrocławiu zaproponował specjalną walentynkową ofertę. Bilet dla dwóch osób kosztuje tego dnia zaledwie 25 złotych. Dodatkowo, jeśli zachowa się paragon, ma się zagwarantowane darmowe wejście na pobliskie lodowisko Pergola przy Hali Stulecia. Myślę, że to dobra oferta szczególnie dla tych osób, które chcą improwizować i zależy im bardzo na tym, aby czas szybko zleciał.

Dla żądnych małej zemsty

Dostałeś nietrafiony prezent na święta, ale nie chciałeś być niemiły i z uśmiechem na ustach przyjąłeś kolejny dezodorant? Ta oferta jest dla Ciebie. Tak, konkretnie tylko dla Ciebie. W ten walentynkowy wieczór możesz zwiedzić wraz z przewodnikiem (no i oczywiście swoją dziewczyną, nie zapominajmy o niej) Stadion Wrocław. Ta wycieczka od normalnej różni się tym, że po zobaczeniu wszystkich zakątków obiektu oraz poznaniu jego historii uczestnicy, będą mieli okazję przeprosić swoje partnerki, że je tu przyprowadzili. Możliwości jest wiele. Mogą złożyć życzenia, wyznać miłość poprzez nagranie krótkiego filmu lub przesłanie zdjęcia, które zostanie wyświetlone podczas zwiedzania. Dodatkowo będzie można zrobić sobie zdjęcie w specjalnej „ramce zakochanych”. Zwiedzanie rozpocznie się o 19:00, kolejne o 20:00. Koszt to 20 złotych od osoby. Ważnym jest, aby pamiętać o złożeniu rezerwacji na zwiedzanie@stadionwroclaw.pl. Bez tego nawet najlepsze życzenia mogą nie pomóc.

Spokojni domatorzy

Po co w zasadzie wychodzić z domu, skoro wystarczy zaprosić naszą lubą do siebie. W domu zawsze można coś przygotować samemu. Pamiętajmy tylko, żeby najpierw posprzątać, bo to też w sumie ważne, aczkolwiek jak kto lubi. Myślę, że kolacja zrobiona samemu, jakby zła nie była, powinna zostać doceniona, ale lepiej się postarać. Po kolacji – klasycznie, można obejrzeć wspólnie film. Tylko tutaj też trzeba uważać, bo to, że my potrafimy setny raz obejrzeć Chłopaki nie płaczą, nie znaczy, że nasza ukochana będzie chciała to obejrzeć chociaż raz.

A może po prostu spacer?

Gdy już serio nie masz pomysłu, ale potrafisz przykładowo świetnie poprowadzić rozmowę, możesz zaproponować wspólną przechadzkę po rynku we Wrocławiu. Jeśli jesteś niezłym romantykiem, to i sceneria na pewno pomoże. Pamiętaj tylko o kwiatach, to jednak minimum. Po drodze zaproponuj kawę w jednej z kawiarni, aby trochę odsapnąć, ale przede wszystkim się ogrzać (bo jak jest zima to wiadomo). Oczywiście nie będzie to tak dobre, jak chociażby wycieczka po Stadionie Miejskim, ale alibi, że coś zrobiłeś, masz załatwione.

Pozostaje jeszcze koncert

Swoją wybrankę serca można też zaskoczyć i to nawet bez większego przygotowania. W klubie Nietota organizowana jest Beyonce night, czyli wieczór w rytmie przebojów Queen B. Nie nakręcajcie się jednak, że to sama artystka przed wami wystąpi. Jej utwory zaśpiewają Ola Turoń i Natalia Szczypuła. Szczerze mówiąc, dużo mi te nazwiska nie mówią, ale skoro panie umieją ładnie śpiewać, to i zabawa powinna być udana. W końcu nie znam osoby, która by nie lubiła Crazy In Love. Bilety w dniu koncertu kosztują 25 złotych.

Panowie… powodzenia życzę.


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcia: instagram.com, pixabay.com