Juwenalia Wrocławskie trwają już od poniedziałku. Studenci mogą bawić się podczas koncertów, jednak organizatorzy przygotowali dla nich również inne atrakcje. Jedną z nich jest bieg juwenaliowy, który odbył się w czwartek. Mimo złej pogody, aż około 50 osób wzięło w nim udział.

Tegoroczny bieg juwenaliowy był zagrożony niepowodzeniem, ponieważ tego dnia pogoda wyraźnie nie sprzyjała. Z nieoficjalnego źródła wiemy, że do biegu zgłosiło się aż trzy razy więcej osób, niż ostatecznie wzięło w nim udział. Złe warunki nie zniechęciły jednak wielu śmiałków, którzy mimo tego, postanowili wziąć udział w zabawie. Do punktu zapisu przybyło około 50 osób. Zawodnicy zarejestrowali się, po czym ruszyli na wspólną rozgrzewkę, prowadzoną przez instruktorkę z City Fit.

– Instruktorka przeprowadziła krótką rozgrzewkę, w której wykonywaliśmy ćwiczenia rozciągające, wymachy i skoki. Potem ustawiliśmy się na linii i wystartowaliśmy. Na początku tłum ruszył dość szybko, potem każdy biegł już w swoim tempie – mówi Aleksandra Joanna Kowalczyk, nasza dziennikarka, która brała udział w wydarzeniu.

Pogoda niestety utrudniła zawodnikom przeprawę przez trasę, ponieważ wszędzie było mokro i powstawały duże kałuże, które na niektórych odcinkach trudno było ominąć.

– Niestety trasa nie była przygotowana pod taką pogodę, bo buty stawały się mokre po minucie biegu. Nikt nie ma wpływu na pogodę, jedynym jej plusem było dobre do biegania powietrze – komentuje Zuzanna Kuczyńska z działu sportu.

Na trasie znajdowali się wolontariusze, który rozdawali biegnącym butelki z wodą. Uczestnicy rozrzucali je potem po trasie, jednak organizatorzy zadbali o to, żeby posprzątać potem walające się wszędzie butelki.

– Wolontariusze motywowali wszystkich do biegania. Widziałam też, że zbierali butelki, które wyrzucili studenci. Jak widać niektórzy nie do końca wiedzą, jak się zachować. Dobrze chociaż, że ktoś pomyślał, żeby to później posprzątać – dodaje nasza dziennikarka.

W kategorii mężczyzn pierwszy na metę przybiegł Tomasz Jurczyk, student matematyki na Uniwersytecie Wrocławskim. Drugi był Marek Kotas, a trzeci Maciej Jarosz.

– Byłem przygotowany na szybsze bieganie, jednak musiałem utrzymać stawkę i uciekłem na końcu. Trasa była trudna, ponieważ wszędzie była woda, jednocześnie było też wilgotno, więc akurat to pomagało – mówi Tomasz Jurczyk, zwycięzca biegu.

Natomiast wśród kobiet najlepsze okazała się Wioletta Wiater. Drugie miejsce zajęła Karolina Woźniak, a trzecia była Agata Żyła.

Motywem przewodnim biegu były zwierzęta. Przeprowadzono konkurs na najlepsze przebranie, w którym wygrali panowie w stroju pandy i tygrysa. Jeden z nich, Maciej Niemasik, student mechaniki i budowy maszyn, pytany o to, jak biega się w takim stroju i jak ocenia sam bieg, odpowiedział:

– Koszmarnie. Polecam wszystkim. Można spocić się tak, żeby spalić z milion kalorii, taki trening to prawie jak maraton. Sama trasa podobała mi się bardzo, bo było dużo przestrzeni i to nad wodą. Jedni od razu poszli do przodu, ale każdy utrzymywał swoje tempo.

Bieg Juwenaliowy 2018

Na koniec każdy uczestnik dostał pamiątkowy medal oraz pakiet startowy z akcesoriami z Uniwersytetu Wrocławskiego.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcia: Ola Sopuch