Robert Kubica ma za sobą bardzo trudny początek sezonu. Najwolniejszy bolid w stawce i regularne porażki w rywalizacji ze swoim kolegą z zespołu to coś, czego kibice nie wyobrażali sobie nawet w najgorszych scenariuszach. Kubica odwiedził Polskę by promować swojego partnera – Orlen. W trakcie tej wizyty padło kilka wypowiedzi, które skłoniły do zastanowienia, jaka jest przyszłość krakowianina w Formule 1?

Po siedmiu wyścigach sezonu sytuacja Polaka jest niewątpliwie trudna. Nie dość, że Kubica ma najwolniejszy samochód w stawce, to różni się on nawet od bolidu jego kolegi z zespołu – George’a Russella. Williams zapowiada zmiany i poprawki, jednak jak na razie efektów nie widać.

Przyczyn jest wiele

Obecna sytuacja polskiego kierowcy nie wynika tylko ze słabego samochodu czy sytuacji w zespole. Krakowianin potrzebuje czasu żeby przywyknąć do obecnych realiów. Formuła 1 do której wrócił po ośmiu latach jest zupełnie inną dyscypliną niż w 2010 roku. Okres adaptacyjny wciąż trwa i z pewnością nie ułatwiły go stracone kilometry podczas przedsezonowych testów, kiedy Williams nie był w stanie przygotować samochodu na czas.

Kubica nie wystrzegał się również błędów. Kwalifikacje w Australii i Baku, gdzie uderzał w ścianę są tego doskonałym przykładem. Polak regularnie narzeka na problemy z dogrzewaniem opon i hamulcami. Czasem może się wydawać, że stary Kubica już nigdy nie wróci i jego trwający epizod w F1 to jedynie element nostalgii dla polskiego kibica. Są jednak sygnały, które sugerują, że jest inaczej. We wszystkich z siedmiu dotychczasowych wyścigów Kubica świetnie startował i zyskiwał nawet kilka pozycji na pierwszym okrążeniu. Momenty, w których na wydarzenia na torze największy wpływ ma kierowca, z reguły wypadały na korzyść Polaka. Kiedy większe znaczenie zaczyna mieć maszyna, sytuacja ulega zmianie.

Widoki na przyszłość

Już teraz kibice i obserwatorzy zastanawiają się czy przygoda Kubicy potrwa dłużej niż jeden sezon. W trakcie wizyty w Polsce, krakowianin pytany o to co dalej, nie udzielił jasnej odpowiedzi. Stwierdził, że robienie czegoś, co na dłuższą metę nie przynosi oczekiwanych rezultatów nie będzie miało sensu. Z tej wypowiedzi można wywnioskować, że jeśli Williams nie poczyni postępów, Kubica nie będzie tam dłużej jeździł. Czy istnieje możliwość trafienia do lepszego zespołu?

Polski kierowca z pewnością może liczyć na wsparcie swojego sponsora – Orlenu. Firma jest bardzo zadowolona ze współpracy i czerpie spore korzyści marketingowe ze swojej obecności w Formule 1. Można się spodziewać, że niezależnie od tego jaką decyzję podejmie Kubica, Orlen będzie chciał zostać w świecie królowej sportów motorowych na dłużej.

Rzeczywistość jest dosyć brutalna. Może być trudno o znalezienie miejsca w innym zespole niż Williams, choć i w przypadku brytyjskiej ekipy nic nie jest pewne. Na wejście do Formuły 1 czeka całe grono młodych kierowców, za którymi stoi wsparcie finansowe dużo większe niż to, które ma Kubica. Przejście do lepszego zespołu to na ten moment jedynie kwestia spekulacji. Musiałoby się wiązać z poprawą wyników polskiego kierowcy i splotem szczęśliwych zdarzeń. Wszystkim kibicom pozostaje jedynie trzymanie kciuków i wiara, że lepsze nadejdzie.


Autor: Grzegorz Krawczyk
Zdjęcie: Instagram