Wszyscy, którzy mają jakiekolwiek pojęcie o Counter Strike: Global Offensive, świadomi są tego, że wielkimi krokami zbliża się IEM Katowice 2019. Dla niektórych drużyn oznacza to rozpoczynanie eliminacji. Natomiast dla tych ze statusem „Legendy” jest to okres, w którym taktyki testuje się na innych, kolosalnych turniejach.  

Pierwszym z nim jest wydarzenie iBUYPOWER Masters 2019. Odbędzie się ono w Los Angeles, w weekend 19-20 stycznia. Po ponad miesięcznej przerwie od jakichkolwiek rozgrywek na najwyższym poziomie, będzie to test dla wszystkich uczestników. Jest o co grać, ponieważ ogólna pula nagród to 200,000 dolarów, gdzie połowę zgarniają zwycięzcy.

Czy Astralis sięgnie po kolejne trofeum?


Starcie Tytanów

W kolejny weekend będziemy mogli oglądać 8 drużyn, gdzie trzy z nich znajdują się obecnie w światowej czołówce. Mowa tutaj między innymi o Astralis, która została najlepszą drużyną poprzedniego roku, a cały jej skład znalazł się w zestawieniu 20 najlepszych graczy.  Razem ze szwedzkim Fnatic, a także międzynarodowymi zespołami Cloud 9 i Complexity, tworzą oni grupę A. Jest to zdecydowanie bardziej niebezpieczna grupa, gdzie każdy skład poza C9, posiada wcześniej wymieniony status „Legendy”. IBUYPOWER Masters będzie pierwszym turniejem dla graczy „Zellsis” i „Rickeh„, którzy są świeżymi nabytkami Cloud 9 i Complexity. Bezprecedensowym faworytem jest ekipa z Kopenhagi. Można się więc spodziewać gry na najwyższym poziomie i intensywnej walki o wyjście z pierwszego miejsca.

Czy po zmianach będzie synergia?

Starcia w grupie B zapowiadają się na równie ciekawe, jak te z „grupy śmierci”. Drużyny które będą w niej rywalizować to amerykański „Team Liquid” oraz europejski mix graczy „Faze Clan„. Są to pozostałe dwa zespoły z obecnej światowej czołówki, którą tworzą wraz z Astralis i nieobecnym w ten weekend w Los Angeles, Natus Vincere. Jest wiele pytań na temat tego, jak sobie poradzą te dwa czołowe składy. Głównie z powodów rotacji, które odbyły się w przerwie świątecznej. Faze podziękowało za współpracę karriganowi, a w jego miejsce z Gambitu przyszedł AdreN. Dodatkowo, pozyskali oni nowego trenera, jakim jest Ynk, który również w przerwie opuścił swój poprzedni zespół, Mibr. Team Liquid za to dobiło targu właśnie z Mibr, którzy chcą przywrócić w pełni brazylijski skład i oddali im TACO, za Amerykanina – Stewie2k. Obie drużyny chcą z obecnym kompletem graczy zagrać na Majorze w Katowicach, dlatego turniej w Kalifornii to okazja do sprawdzenia się.

Karrigan w barwach FaZe już nie zagra

Ostatnimi dwoma formacjami dopełniającymi grupę B są amerykańskie Ghost oraz brazylijskie Luminosity. W przeciwieństwie do reszty, nie mają one pewnego udziału w turnieju organizowanym w sercu Śląska. Będą musiały niedługo przechodzić eliminację regionalne. Dlatego też, iBP Masters to świetny moment do zobaczenia, co muszą do owych rozgrywek doszlifować i czy mają w ogóle szanse w starciu z najlepszymi.


Autor: Mateusz Miter
Zdjęcia: Oficjalny instagram @hltvorg, @eslgaming