Poranek bez śniadania, odjeżdżający tramwaj sprzed nosa i spóźnienie na pierwsze wykłady na uczelni? Spokojnie, to nie musi tak wyglądać. Przeprowadzka do Wrocławia to dla wielu osób duże wyzwanie. Jak poradzić sobie w nowym otoczeniu i nie zwariować? Wystarczy kilka prostych sposobów, aby nie dać się zaskoczyć w wielkim mieście.

Stolica Dolnego Śląska zachwyca nie tylko piękną architekturą, ale jest też miejscem pełnym rozrywki i kultury. Ludzie z całego świata obierają ją za cel swojej studenckiej przygody. Kto nie chciałby połączyć przyjemnego z pożytecznym? Szaleństwo Wroclove rozpocznie się już za kilka dni. Przeprowadzka bez stresu i pośpiechu pozwoli uniknąć niepotrzebnych wpadek, dlatego warto się do niej przygotować.

Aplikacja kontra tramwaj

Telefon z pełną baterią i dostępem do internetu może okazać się sprzymierzeńcem przez pierwsze tygodnie. Każdy powinien liczyć się z tym, że przedostanie się z jednego punktu do drugiego transportem publicznym czasem będzie kłopotliwe. Zdarzają się opóźnienia, wypadki lub remonty, przez które na drogach tworzą się korki. Czas przejazdu przedłuża się z 15 do 40 minut. Nagle okazuje się, że twój tramwaj odjechał, a ty nie masz pojęcia jak dostać się na uczelnie inną trasą? Z pomocą przychodzi aplikacja Jakdojade, dzięki której podróżowanie nie będzie tak uciążliwe. Obsługa jest prosta i przyjemna. W pustych polach wpisujemy nasze położenie oraz miejsce docelowe. Aplikacja automatycznie wyszukuje nam wszystkie dostępne możliwości. Obok mapki z trasą znajdują się dokładne godziny odjazdów i przyjazdów tramwajów. Dla własnej wygody można też uwzględnić, czy szukamy przejazdów z przesiadkami lub bez.

aplikacja jakdojade, Wrocław, Dolny Śląsk

Podróżując tramwajami lub autobusami warto też zaopatrzyć się w URBANCARD, czyli Wrocławską Kartę Miejską. Będzie to wygodniejsze, niż ciągłe stanie w kolejkach do biletomatów lub przepychanie się w środku pojazdu, aby dojść do kasownika. Dobrze też pamiętać, że kupująć bilet w tramwaju, zapłacić za niego można jedynie kartą.

Semestralny, czteromiesięczny bilet ulgowy na wszystkie linie kosztuje 150 zł. Opcja idealna dla intensywnie podróżujących, bez stresu, że za chwilę złapie nad kontroler, bo zapomnieliśmy kupić jednorazowego biletu za 1,50 zł.

Studencka legitymacja niczym wygrana na loterii

Portfel bogaty w legitymacje studencką to zniżki i rabaty, które oferuje wiele miejsc. Bary, restauracje, sklepy odzieżowe oraz miejsca rozrywki tworzą często ofertę skierowaną specjalnie do żaków. Za obiad zapłacimy nawet do 15% taniej, a ceny przejazdów pociągami na wielu trasach spadają nawet do 50%. Prawda, że się opłaca? Pytajmy o uwzględnianie legitymacji w każdym możliwym miejscu. Pamiętajmy o regularnym podbijaniu dokumentu, aby nie stracił swojej ważności. Przy każdej naklejce znajduje się data ważności, co z pewnością ułatwi jej kontrolowanie.

Stuenckie czwartki stały się popularne wśród imprezowiczów. W te dni ceny w barach i klubach spadają, a tym samym pozwalają zaoszczędzić na kolejne wyjście. Kina również są przychylne studentom, o czym świadczą ciekawe promocje na bilety.

Jak powiadają, początki bywają trudne, ale bez nich nie ma nic. Kilka spóźnień lub rozgrzewający bieg z samego rana na uczelnie to jeszcze nie koniec świata. Ale po co trzymać się takiego schematu, skoro jest lepszy?

Powodzenia w nowym roku akademickim! Bez stresu, my też kiedyś zaczynaliśmy. 🙂

 


Autor: Adrianna Świątkowska
Zdjęcie: jako ilustracja do tekstu – Studenckie jury im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki