Koszykarze WKK Wrocław wygrali mecz 9. kolejki z Enea Astorią Bydgoszcz 76:62. W zaskakująco jednostronnym starciu wrocławianie odnieśli ważne wyjazdowe zwycięstwo.

Koszykarze Tomasza Niedbalskiego w poprzedniej kolejce pewnie pokonali Czarnych Słupsk 100:76. Spotkanie z Bydgoszczą zapowiadało się na bardziej wyrównane widowisko. WKK Wrocław znajdował się na 4 miejscu w tabeli, o jedno wyżej niż bydgoszczanie.

Powolny początek WKK

Pierwszą kwartę lepiej rozpoczęli gospodarze. Po dwóch trzypunktowych akcjach Pawła Śpicy i Marcina Nowakowskiego wyszli na wczesne prowadzenie 6:2. Następnie powiększali swoją przewagę. Dopiero w końcówce tej części spotkania wrocławianie zaczęli odrabiać stratę. Za trzy trafił Damian Pieloch, a następnej akcji kolejną trójkę wbił 20-letni rezerwowy Kamil Fiedukowicz. Bydgoszczanie wygrali kwartę 23:21.

Kolejna odsłona rozpoczęła się od czterech szybkich punktów Pielocha. Następnie swoje pierwsze punkty z gry zdobył lider wrocławian – Jakub Koelner, który obecnie jest najlepiej rzucający zza łuku zawodnik 1. ligi. WKK objęło siedmiopunktowe prowadzenie. Gospodarze mieli spore problemy w ofensywie – w całej kwarcie zdobyli zaledwie 12 punktów. Na 10 sekund przed końcem z dwutaktu trafił Nowakowski. Do przerwy wrocławski zespół wygrywał 42:35.

Dominacja przyjezdnych

W pierwszej akcji trzeciej kwarty sfaulowany został Michał Jędrzejewski. Rozgrywający bezbłędnie wykonał oba przyznane rzuty osobiste. Kłopoty bydgoszczan w ataku nie ustawały. Ich złą passę bez zdobytych punktów, przełamał dopiero w połowie odsłony Mikołaj Grod, celnym rzutem z dwutaktu. Mało trafiali również wrocławianie, zdobywając tylko 14 oczek w kwarcie. Przed ostatnimi dziesięcioma minutami prowadzili jednak 56:47.

Po gwizdku, Enea Astorie do walki pobudził Paweł Śpica. Koszykarz trafił swoją czwartą trójkę w spotkaniu. Obraz gry się jednak nie zmienił. Wciąż dominowali wrocławianie, a gospodarze byli wyjątkowo nieskuteczni. Po raz kolejny zza łuku celnie rzucił Koelner, a po kolejnych akcjach przewaga WKK powiększyła się już nawet do dziewiętnastu punktów. Bygdoszczanie walczyli, ale wynik spotkania nie uległ już znaczącej zmianie. WKK Wrocław dzięki dobrej defensywie i skutecznym ataku wygrał 76:62.


Enea Astoria Bydgoszcz – WKK Wrocław 62:76 (23:21, 12:21, 12:14, 15:20)

Astoria: Paweł Śpica 16, Marcin Nowakowski 13, Mikołaj Grod 11, Michał Aleksandrowicz 7, Jakub Kondraciuk 6, Dorian Szyttenholm 4, Łukasz Frąckiewicz 3, Jakub Dłuski 2.

WKK: Jakub Patoka 17, Damian Pieloch 16, Jakub Koelner 12, Przemysław Malona 11, Dominik Rutkowski 7, Michał Jędrzejewski 6, Kamil Fiedukowicz 5, Bartosz Ciechociński 2, Tomasz Józefiak 0, Łukasz Uberna 0, Fryderyk Matusiak 0, Kacper Grzelak 0.


Autor: Kacper Marciniak
Zdjęcie: Instagram